<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303</id><updated>2012-02-25T11:51:31.475+01:00</updated><category term='Cappucino'/><category term='Cafe Latte'/><category term='Gorąca czekolada'/><category term='Espresso'/><title type='text'>Cafe AZS</title><subtitle type='html'>AZS Cafe, to miejsce spotkań osób zainteresowanych aktywnością, związanych niegdyś i obecnie z Akademickim Związkiem Sportowym. Profesjonalni sportowcy, amatorzy, kibice, wielbiciele a także animatorzy, wolontariusze - kilkanaście tysięcy osób skupionych wokół organizacji akademickiej o ponad stuletniej tradycji. Na specjalne życzenie serwujemy podwójne espresso a także filiżankę bez kofeiny. Mrożona i na gorąco - w zależności od sezonu. Zapraszamy!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>23</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-5752835388332165711</id><published>2012-02-25T11:51:00.001+01:00</published><updated>2012-02-25T11:51:31.484+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Nowe jest owocowe</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-C8v_ADiWZBg/T0i7I6J4-AI/AAAAAAAAANY/eWKw70rMzi4/s1600/plakat.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-C8v_ADiWZBg/T0i7I6J4-AI/AAAAAAAAANY/eWKw70rMzi4/s400/plakat.jpg" width="283" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;„Co Ci tylko przyjdzie do głowy” – hasło znane od dawien dawna, ponoć zostało odkryte w jakiejś egipskiej piramidzie napisane hieroglifami – bez wątpienia – AZS, nasi tam byli. Ale żeby TO przyszło, to musi mieć którędy. Czasami TO może przybiec, przyczołgać się, a czasami zgubić i pójść w drugą stronę. Musimy jednak pamiętać, że duży nasz w tym udział i &lt;b style="color: #741b47;"&gt;trzeba TEMU czemuś zawsze pomóc&lt;/b&gt;. Mowa tu oczywiście o IDEI. A idea na coś niekoniecznie konwencjonalnego to dar w postaci ziarna, do którego trzeba dołożyć wszelkich starań, bo z pewnością coś dobrego z tego wyrośnie. A wtedy będzie z pewnością owocowo (zauważyliście, że ten ostatni wyraz tak samo się czyta od przodu jak i tyłu?).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #741b47;"&gt;Wena czai się na każdym kroku&lt;/b&gt; i to tylko i wyłącznie od nas zależy, czy zechcemy z niej skorzystać. Cytując jednego z AZS-owych klasyków: „ja jak widzę w sklepie twaróg za 1,99zł to mam kapitalny humor, bo jest dokładnie za 1,99zł i życie jest piękne” – i właśnie od tego się zaczyna – pozytywne myślenie. Gdy człowiek podchodzi do życia z uśmiechem, idea po szerokiej autostradzie wpada do głowy. Warto także otaczać się takimi ludźmi, bo wtedy jest dużo większa szansa, że pomysł za chwilę będzie jeszcze znakomitszy. Sami wiemy, jak podczas rozmowy lubimy puścić w towarzystwie wodze wyobraźni i dorzucić jakieś udoskonalenie. A więc jako AZSiacy, powyższe podstawy mamy. &lt;b style="color: #741b47;"&gt;Jest pomysł, trzeba go zrealizować&lt;/b&gt;. Ale jak?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Wiara w sukces i dążenie do celu pomimo wszystko. Z Kopernika też się śmiali, a gdyby nie on to byśmy nie pili coli z Ameryki. W czerwcu 2009 w pięknej mazurskiej miejscowości Wilkasy trwał festiwal sportowy (a większej kopalni pomysłów niż festiwale sportowe nie było i nie będzie, przyp. red.). Pogoda mocno deszczowa, rozgrywki zawieszone, nic tylko karmić łabędzie, bo one deszczu się nie boją. Ale nagle trzech nie do końca poważnych osobników wpadło na pomysł, aby wytaplać się w kałuży błota o wymiarach 3m x 1m . Dla zabawy. Następnego dnia już nas było więcej, a w maju 2010 roku odbył się w Szczecinie turniej błotsoccera na poziomie uczelni, czyli piłki nożnej w błocie. Skromnie, 30 zawodników. We wrześniu już mamy&lt;b&gt; &lt;span style="color: #741b47;"&gt;I Turniej AZS w Błotsoccerze&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, na którym pojawiają się ludzie z całej Polski. Rok później, czyli 10 września 2011 – Błotne Mistrzostwa Szczecina, dorzucamy do puli błotvolley, czyli siatkówkę w błocie. Impreza zyskała na tyle rozgłosu, że o 17:00 mogliśmy się podziwiać w Teleexpresie. Ale na tym nie poprzestajemy, w planach powiększenie imprezy o piłkę ręczną, rugby, lekkoatletykę… &lt;b style="color: #741b47;"&gt;bo nowe przyciąga&lt;/b&gt;. A jeśli jeszcze jest przy tym okazja do świetnej zabawy w dobrym towarzystwie – idziemy w ciemno. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Często innowacyjność opiera się na „starym indiańskim sposobie”. Warto pójść na strych i odkopać stare zabawki, przecież po to tam są, żeby kiedyś z nich skorzystać, a przynajmniej powspominać. I właśnie w ten sposób powstały &lt;b style="color: #741b47;"&gt;Mistrzostwa Polski w Papier, Nożyce, Kamień&lt;/b&gt;, które odbędą się 3 marca 2012 roku w Szczecinie. „Ale głupie, ale proste, kto w to będzie grał?” – nie brakowało takich komentarzy, gdy opowiadałem ludziom co chcę zrobić. Ale jednak przeważały sytuacje, gdzie ludzie przypominali sobie na szybko zasady i rozgrywaliśmy krótką partię z uśmiechem na twarzy. A za tym uśmiechem rodzi się satysfakcja, że robi się coś, co sprawia radość u drugiego człowieka.&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;I to napędza, motywuje do działania innych. W Katowicach już szykowany jest turniej w dwa ognie, bo dlaczego by nie? Dlatego &lt;b style="color: #741b47;"&gt;warto robić pozytywne rzeczy odmienne&lt;/b&gt;. Zabrzmiało dziwnie? Miało, bo w ten sposób każdy przeczytał jeszcze raz i może duża szansa, że zostanie w głowie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FzyUArUH_Zw/T0i7WY1BukI/AAAAAAAAANg/JtNz-P8x8cQ/s1600/plakat_gra.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://2.bp.blogspot.com/-FzyUArUH_Zw/T0i7WY1BukI/AAAAAAAAANg/JtNz-P8x8cQ/s640/plakat_gra.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Oczywiście każdy postrzega świat inaczej, ale każdy z nas jest zwariowany na swój sposób. W każdym z nas drzemie spory potencjał i pozytywna energia, to warto zapamiętać, po prostu z uśmiechem na twarzy żyje się lepiej. Tako rzecze Ja!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Rafał Polak&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-5752835388332165711?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/5752835388332165711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/02/nowe-jest-owocowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/5752835388332165711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/5752835388332165711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/02/nowe-jest-owocowe.html' title='Nowe jest owocowe'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-C8v_ADiWZBg/T0i7I6J4-AI/AAAAAAAAANY/eWKw70rMzi4/s72-c/plakat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-6073448852008920735</id><published>2012-02-07T21:54:00.001+01:00</published><updated>2012-02-07T22:00:33.812+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gorąca czekolada'/><title type='text'>Grzejnik</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-j-5BgtX4Wfk/TzGOqjP9xuI/AAAAAAAAAM8/qi-zTeSi3uE/s1600/bs.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-j-5BgtX4Wfk/TzGOqjP9xuI/AAAAAAAAAM8/qi-zTeSi3uE/s400/bs.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;Choć dni zimowe, przed telewizorami&amp;nbsp; wszyscy kibice emocjonują się wyczynami Justyny Kowalczyk i Kamila Stocha, a słupek rtęci na termometrze jest wciąż poniżej zera tematyka tego felietonu będzie dość gorąca i z goła odmienna od panującej aury. Dyscyplina o której chcę napisać kilka słów wiąże się z gorącym klimatem, piaskiem, morzem i wszystkim co przypomina nam &lt;/span&gt;&lt;b style="color: #f1c232;"&gt;wakacje!&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Mowa o piłce nożnej plażowej popularnie zwanej - &lt;b style="color: #f1c232;"&gt;Beach Soccerem&lt;/b&gt;. Dyscyplina w której od blisko 20 lat rozgrywane są oficjalne zawody na świecie. Do Polski plażowa odmiana futbolu dotarła nieco później (2003 rok), choć jak wiadomo nieformalne rozgrywki odbywały się od lat. Propagowaniem tej dyscypliny zajmowali się i zajmują&amp;nbsp; (często nieświadomie) wszyscy turyści nad morzem. Bo któż nie kopie sobie piłki wypoczywając na plaży? Profesjonalnymi rozgrywkami w Polsce i tworzeniem kadry zajęła się specjalna federacja - „Beach Soccer Polska”. Co ciekawe federacja powstała nie nad morzem, a w … Łodzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;W 2004 roku w Trójmieście narodził się pomysł stworzenia akademickiej imprezy w piłce nożnej plażowej. &lt;b style="color: #f1c232;"&gt;Pomysłodawcami byli działacze AZS Uniwersytetu Gdańskiego&lt;/b&gt;. W 2004 roku zorganizowaliśmy Akademickie Mistrzostwa Polski w Piłce Nożnej Plażowej, które miały być próbą generalną do imprezy ogólnopolskiej. Przy akceptacji Zarządu Głównego Puchar zaplanowano na wrzesień 2004, organizatorzy zwrócili się z propozycją współpracy do federacji „BS Polska”, która poparła inicjatywę, stawiając jednocześnie bardzo niekorzystne warunki współpracy. Transport sprzętu z Łodzi, przyjęcie sędziów, delegatów, a także wykupienie licencji (nazwa beach soccer została zastrzeżona&amp;nbsp; w Polsce przez federację!) – jednym słowy zbyt duże koszty współpracy. Federacja Beach Soccer postawiła na rozgrywki komercyjne, trzeba przyznać , że ze znakomitym skutkiem, ale czy nie warto było wesprzeć inicjatywy studenckiej? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;My postanowiliśmy się nie poddawać i zorganizowaliśmy I Puchar ZG AZS pod nieco zmienioną nazwą „&lt;b style="color: #f1c232;"&gt;Bicz Soker Gdynia 2004&lt;/b&gt;” Dzięki zaangażowaniu i pomocy ludzi przyjaznym sportowi akademickiemu impreza zakończyła się sukcesem! W pierwszej edycji wystąpiło 8 ekip z całej Polski, a historycznym zwycięzcą została drużyna Uniwersytetu Szczecińskiego. Po udanej inauguracji rozgrywek w planach mieliśmy już kolejne edycje, pojawiło się nawet kilku ciekawych sponsorów – kolejne edycje Pucharu ZG odbyły się również w Gdyni, a tryumfatorami została drużyna Politechniki Łódzkie, którzy są już stałymi uczestnikami Bicz Sokera. W roku 2007, aby nieco zmienić scenerię postanowiliśmy przenieść rozgrywki w okolice mola w Sopocie, co zostało przyjęte przez uczestników pozytywnie. Zwyciężyła znów drużyna z Łodzi lecz tym razem była to Wyższa Szkoła Edukacji Zdrowotnej, jak się potem okazało było to ostanie, jak dotąd zwycięstwo drużyny spoza Trójmiasta. W roku 2008 impreza wróciła do Gdyni i pierwszy raz odbyła się pod sportowym patronatem Beach Soccer Polska. Po 4 latach federacja z Łodzi zainteresowała się ciekawym pomysłem proponując bardzo dogodne warunki współpracy. Zawody pierwszy raz miały charakter międzynarodowy w turnieju wystąpiła ekipa z Ukrainy. Triumfatorem został team AWFiS Gdańsk, który wcześniej trzykrotnie uczestniczy w finale rozgrywek. Kolejne edycje 2009,2010 Pucharu ZG we współpracy z BS Polska odbyły się w Gdańsku (Plaża Stogi) w obu zwyciężyła ekipa AWFiS Gdańsk choć w tej drugiej edycji był to już zupełnie inny zespół. W rozgrywkach kibice mogli podziwiać wyczyny plażowych reprezentantów Polski co znacznie podniosło poziom i rangę zawodów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku 2009 rozpoczęły się „przepychanki” dotyczące futbolu plażowego w Polsce. &lt;b style="color: #f1c232;"&gt;Do akcji wkroczył PZPN&lt;/b&gt;, który powoli zaczął wypierać Federację Beach Soccer Polska. W efekcie zmian w 2010 organizacja BS Polska zawiesiła działalność. Tworzeniem oficjalnych rozgrywek i Reprezentacji Polski w piłce nożnej plażowej zajął się PZPN. Federacja z BS Polska&amp;nbsp; zajęła się organizacją rozgrywek w … Siatkonogę. Obserwując sytuację nieco z boku, musieliśmy przystosować się do nowych realiów. Rozpoczęliśmy rozmowy z PZPN o współorganizacji Akademickiego Pucharu Polski 2011 w Gdyni. Zawody odbyły się przy akceptacji, ale bez wyraźnej pomocy PZPN.&amp;nbsp; Historia jakby zatoczyła koło Puchar znów odbył się w Gdyni, &lt;b style="color: #f1c232;"&gt;znów dzięki zaangażowaniu AZS-iaków&lt;/b&gt; i przyjaciół sportu akademickiego. Impreza jest jednak silniejsza, ma swoją historię, miłośników, stałych uczestników i tych bez których nie może się odbyć … sponsorów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;W tym roku szykujemy niespodziankę dla stałych i nowych uczestników Akademickiego Beach Soccera. szczegóły już wkrótce…&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Piotr Walczak&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="color: #f1c232;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Zwycięzcy dotychczasowych edycji akademickiego BS:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gdynia 2004 - AZS Uniwersytet Szczecin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gdynia 2005 - AZS Politechnika Łódź&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gdynia 2006 - AZS Politechnika Łódź&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Sopot 2007 - AZS Wyższej Szkoły Edukacji Zdrowotnej Łódź&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gdynia 2008 - AWFiS Gdańsk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gdańsk 2009 - AWFiS Gdańsk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gdańsk 2010 - AWFiS Gdańsk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gdynia 2011 – AWFiS Gdańsk&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-6073448852008920735?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/6073448852008920735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/02/grzejnik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/6073448852008920735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/6073448852008920735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/02/grzejnik.html' title='Grzejnik'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-j-5BgtX4Wfk/TzGOqjP9xuI/AAAAAAAAAM8/qi-zTeSi3uE/s72-c/bs.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-9149139734663114983</id><published>2012-01-26T23:06:00.000+01:00</published><updated>2012-01-26T23:07:26.138+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Espresso'/><title type='text'>Masz talent</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DNJl0yncqtI/TyHK0cF_56I/AAAAAAAAAMs/lgKqKbkXcsk/s1600/final-aia-logo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="128" src="http://3.bp.blogspot.com/-DNJl0yncqtI/TyHK0cF_56I/AAAAAAAAAMs/lgKqKbkXcsk/s320/final-aia-logo.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #666666; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Jako zawodnik, ale też sportowiec amator doskonale wiesz, że aby podtrzymywać swoje umiejętności albo zdobywać nowe, potrzebujesz spędzić wiele godzin na wykonywaniu i powtarzaniu tych samych ćwiczeń i czynności. Z drugiej strony bez odpowiedniej dyscypliny i ciągłych repetycji zaprzepaścimy swojej szansy na powodzenie i postęp. Dlatego chciałbym nawiązać do pewnej kwestii, o której mieliśmy na pewno okazje już słyszeć, czyli… talentu. Najbardziej oczywistą rzeczą dotyczącą każdego z nas jest fakt, że każdy z nas posiada jakiś talent. Natomiast najbardziej tragiczną rzeczą jest to, że większość ludzi zaprzepaszcza szansy wykorzystania go w pełni i we właściwy sposób.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Cudownym i prostym przykładem jak ważny jest talent może być konkurencja sportowa taka jak rzut młotem. Wygranie rzutu młotem wymaga jednej osoby, która odda rzut na odległość 80 metrów, a nie 80 osób, które rzucą na odległość jednego metra. Taki przykład wydaje się nam oczywisty, ale czy nie zdarza nam się, i to często, wierzyć, że więcej osiągniemy, jeżeli do danej czynności zaangażujemy więcej ludzi? Istnieje wiele zadań, przy których bardziej potrzebny jest talent niż liczebność. Podobnie jak rzut młotem, wymagają one uzdolnień jednej osoby, a nie przeciętnego talentu wielu ludzi.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; Kiedy będziemy koncentrować się na rozwoju swojego talentu chciałbym żebyśmy wpierw zrozumieli, że:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b style="color: #073763;"&gt;1.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Każdy posiada jakiś talent. Ty również go posiadasz! Natomiast niekoniecznie mamy te same talenty. Większość z nas posiada nieco mniejsze zdolności. Ale wiedz jedno: dla każdego z nas znajdzie się coś, co możemy robić dobrze. Bóg stworzył Ciebie w unikalny sposób i Jego wolą dla Twojego życia było umieszczenie Ciebie na naszej planecie po to byś mógł rozwijać to, co On powierzył Tobie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;2.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Rozwijaj ten talent, który masz, a nie ten, który chciałbyś mieć. Gdybym Cię zapytał, kto odniesie większy sukces, osoba, która polega wyłącznie na swoim talencie, czy osoba, która wykorzystuje swój talent i rozwija go, odpowiedź byłaby oczywista. Dlaczego więc, tak wielu z nas skupia się na wzmacnianiu swoich słabych stron? Zabierz się do pracy w oparciu o to, w czym naprawdę czujesz się silny (myślę tu o obszarach Twojego życia, w których czujesz się uzdolniony i które wnoszą wiele pasji do Twojego życia).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b style="color: #073763;"&gt;3.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Każdy może wybrać takie opcje, które dowartościują jego talent. Kluczowe wybory, jakich dokonujesz- oprócz wrodzonego talentu, który już posiadasz- wyróżnią Cię spośród innych, którzy mają tylko talent. Otóż jednym z najważniejszych wyborów, jakiego dokonasz, będzie to, kim się staniesz! To, z czym zaczynasz, nie zależy od Ciebie. Talent jest dany od Boga. Życie polega na dobrym rozegraniu kart, które Ci się dostały. A o tym będą decydowały dokonywane przez Ciebie wybory.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;W imieniu całej ekipy Athletes in Action życzę Ci, abyś w Nowym Roku:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;w pełni wykorzystywał swój talent&lt;/span&gt;;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;widział stały postęp w rozwoju osobistym&lt;/span&gt;;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;był zachętą i inspiracją dla innych wokół siebie&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Piotr Paprocki i zespół AiA Polska&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #990000;"&gt;Athletes in Action Polska&lt;/b&gt; jest chrześcijańską organizacją sportową. Celem jej działalności jest pomoc ludziom sportu w ich rozwoju, podkreślając ważność osobistej wiary w Boga. W ramach współpracy z AZS jej pracownicy i wolontariusze prowadzili szkolenia dla liderów, spotkania motywacyjne na obozach adaptacyjnych. Obecnie cały czas rozwija skrzydła, wspiera młodych sportowców i realizuje swoją misję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #073763;"&gt;Sport:&lt;/b&gt; jesteśmy ludźmi sportu i mamy głębokie przekonanie, że sport może odgrywać pozytywną rolę w życiu pojedynczych osób jak i całych społeczeństw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #073763;"&gt;Rozwój:&lt;/b&gt; nikt nie może stać w miejscu, szczególnie w sporcie. Nieustanne dążenie do doskonałości jest gwarancją na sukces sportowy jak i w życiu osobistym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #073763;"&gt;Wiara:&lt;/b&gt; w ciągle zmieniającym się świecie, potrzeba znaleźć oparcie w czymś, co jest stabilne w swych wartościach. Tym czymś, jest osobista wiara w Jezusa Chrystusa, zakorzeniona w autorytecie Pisma Świętego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Więcej informacji na stronie: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.aiapolska.com/" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;www.aiapolska.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-9149139734663114983?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/9149139734663114983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/01/masz-talent.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/9149139734663114983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/9149139734663114983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/01/masz-talent.html' title='Masz talent'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DNJl0yncqtI/TyHK0cF_56I/AAAAAAAAAMs/lgKqKbkXcsk/s72-c/final-aia-logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-5285980275133085121</id><published>2012-01-07T00:02:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T00:07:57.339+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Granit na lodzie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dZJTyvk15no/Twd4Q43PeVI/AAAAAAAAALs/wYI9ebCkkFA/s1600/cur2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-dZJTyvk15no/Twd4Q43PeVI/AAAAAAAAALs/wYI9ebCkkFA/s320/cur2.jpg" width="302" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Ostatnia kolejka piłkarskiej ekstraklasy, 92 minuta, remis daje mistrzostwo Lechowi Poznań. Pomocnik Wisły w narożniku pola karnego Lecha ogrywa trzech obrońców i wykłada piłkę nadbiegającemu napastnikowi, ten z pierwszej piłki strzela w samo okienko. Gol, Wisła prowadzi 1:0, a pierwsi z gratulacjami biegną piłkarze z Poznania. Brawa obiektywnej poznańskiej publiczności nagradzają piłkarzy Wisły. A ci szybko ustawiają się na swojej połowie, aby Lech zdążył rozpocząć kolejną akcję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gran Derbi, wynik 2:2, w polu karnym Barcy po interwencji obrońcy Cristiano Ronaldo pada na murawę. Nie słychać wyzwisk pod adresem piłkarzy, którzy spokojnie czekają na decyzję. Sędzia pomału wstaje z loży VIP, chyba za chwilę będzie musiał podjąć trudną decyzję. Ale nie, nie ma potrzeby, Cristiano bez słowa podnosi się, pomaga także wstać obrońcy i gratuluje mu skutecznego i czystego wślizgu. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Czy to jest możliwe? Nie. A może jednak? Wystarczy jedynie stadion piłkarski zamienić na lodowisko, a zawodnikom dać do ręki szczotki i granitowe czajniki. Mało to prawdopodobne, aby &lt;b style="color: #0b5394;"&gt;kodeks curlera &lt;/b&gt;zdał egzamin w innych dyscyplinach, ale na tym polega jego niepowtarzalność. I być może dlatego warto poświęcić tej dyscyplinie kilka akapitów. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Gra jest względnie prosta – czteroosobowe drużyny zagrywają na przemian po 8 kamieni w jednym kolorze po torze lodowym o długości 45 metrów. Można zagrać na środek domu, można wybić kamień przeciwnika, można schować się za strażnika. Zawodnicy mogą rozgrzewać lód przed kamieniem, powodując że zatrzyma się dalej i porusza się po mniejszym łuku. Stojący na końcu toru skip ustala strategię i taktykę, pokazuje rodzaj zagrania, obserwuje linię i decyduje o szczotkowaniu. Cały zespół komunikuje się własnym systemem znaków i okrzyków. &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;Curling&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; nie wymaga nadzwyczajnego przygotowania fizycznego – do zagrania kamienia nie potrzeba siły, szybkości czy skoczności, wystarczy odrobina koordynacji i poczucia równowagi oraz odporność psychiczna, umiejętność przewidywania i kilka innych cech przydatnych podczas kilkugodzinnych szachów na lodzie. Względnie szybko, po opanowaniu podstaw, gra zaczyna sprawiać ogromną przyjemność. I potem wystarczy już tylko kilkanaście lat treningów, dziesiątki tysięcy zagrań i możemy zmierzyć się z Kanadyjczykami. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Spośród wielu gier zespołowych curling wyróżnia jednak przed wszystkim &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;niezwykłe poszanowanie dla fair play&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; – curler prędzej przegra, niż wygra oszukując przeciwnika. Ten kto dotknie szczotkowanego kamienia, albo poruszy nogą kamień znajdujący się w domu, pierwszy zgłasza swoje przewinienie. Nawet na Igrzyskach Olimpijskich zawodnicy rozstrzygają spory między sobą, sędziowie interweniują sporadycznie, nie wolno przeszkadzać przeciwnikowi, nie wolno okazywać radości po nieudanym zagraniu przeciwnika, a dobre zagranie należy docenić. Drużyny nie stosujące się do powyższych zasad okryte są infamią i nie zapraszane na turnieje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #0b5394; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Ale co to wszystko ma wspólnego z AZS?&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; Właściwie tylko to, że silnymi ośrodkami curlingowymi są AZS PŚ Gliwice i AZS Łódź, a najlepsze polskie zespoły złożone są ze studentów. Jednak jest jeszcze jedno – dla wielu AZSiaków, dwudziestoparoletnich pływaków czy półamatorskich siatkarzy – Igrzyska Olimpijskie pozostaną odległym marzeniem znanym z ekranów telewizorów. I właśnie dla nich curling pozostaje jedną z niewielu możliwości wyczynowego uprawiania olimpijskiej dyscypliny sportu w wieku, w którym organizm nie pozwala na walkę z młodszymi o 20 lat judokami, biegaczami czy kajakarzami. Zapraszamy na lodowiska, dobrej gry!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Łukasz Janczar&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/eUy9ake9q8w/0.jpg" height="266" style="clear: right; float: right;" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eUy9ake9q8w&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/eUy9ake9q8w&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="color: #0b5394;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Curlers' Code of Ethics&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #0b5394;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;• I will play the game with a spirit of good sportsmanship.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;• I will conduct myself in an honourable manner both on and off the ice.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;• I will never knowingly break a rule, but if I do, I will divulge the breach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;• I will take no action that could be interpreted as an attempt to intimidate or demean my opponents,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; teammates or umpires.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;• I will interpret the rules in an impartial manner, always keeping in mind that the purpose&lt;br /&gt; of the&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; rules is to ensure that the game is played in an orderly and fair manner&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-5285980275133085121?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/5285980275133085121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/01/granit-na-lodzie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/5285980275133085121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/5285980275133085121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/01/granit-na-lodzie.html' title='Granit na lodzie'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-dZJTyvk15no/Twd4Q43PeVI/AAAAAAAAALs/wYI9ebCkkFA/s72-c/cur2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-8231585762273883029</id><published>2012-01-02T18:01:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T20:02:00.013+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cappucino'/><title type='text'>Noworoczne życzenia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZJhxCNnwXKw/TwHiIjvff2I/AAAAAAAAAK0/yvo8gwpLaaQ/s1600/snieg.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZJhxCNnwXKw/TwHiIjvff2I/AAAAAAAAAK0/yvo8gwpLaaQ/s400/snieg.jpg" width="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Za nami czas wzmożonego składania i przyjmowania życzeń. Obdarzyliśmy nimi swoich przyjaciół, znajomych, najbliższych wśród których znalazły się pewnie także osoby z AZS. Czego natomiast życzymy samej organizacji na nowy rok 2012? O zdanie zapytaliśmy kilku przypadkowo napotkanych przechodniów... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Dobrych dotacji i jeszcze lepszego rozdysponowania środków państwowych w 2012 - Donald z Gdańska. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Najlepszego w Nowym Roku! Co by aura nie pokrzyżowała planów organizacji zawodów wszystkich dyscyplin, a szczególnie narciarstwa! - Bon z Gliwic.&lt;/span&gt; W nowym roku życzę wszystkim AZSiakom sukcesów sportowych i organizacyjnych, zrealizowania wytyczonych przez siebie postanowień i celów oraz spotykania na swojej drodze samych pozytywnych ludzi. Niech nadchodzący Nowy Rok przyniesie ATMOSFERĘ, ZABAWĘ i SPORT - Tomek z Wrocławia. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Większego zaangażowania w kampanie społeczne życzy Jurek.&lt;/span&gt; Lepszych nagród dla uczelni, które stają na podium w klasyfikacji generalnej AMP - Zdzisław z Warszawy. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Nowej, dynamicznej strony azs.pl - Andrzej z Krakowa.&lt;/span&gt; Troski o seniorów - Bogdan z Wilna. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Tysięcy fanów "&lt;a href="http://www.facebook.com/naszAZS"&gt;AZS Akademicki Związek Sportowy&lt;/a&gt;" na Facebooku - Dariusz z Sokołowa. &lt;/span&gt;Solidnych żagli i dobrego wiatru pozwalającego wypłynąć organizacji na szerokie wody - Rafał z Warszawy. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Więcej ładnych, przemyślanych i dobrze wykończonych plakatów - Marta z Pragi.&lt;/span&gt; Działania z myślą o tym co można zrobić dla środowiska akademickiego oraz co środowisko akademickie może zrobić dla innych środowisk - Leszek z Białej Podlaskiej. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Więcej entuzjazmu, zapału i radości z działania - Przemysław ze Zgierza. &lt;/span&gt;Pełnego obłożenia Ośrodków AZS, szczególnie w sezonie - Wiesław z Wilkas. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Poszanowania dla tradycji i historii AZS - Ryszard z Poznania.&lt;/span&gt; Dobrej współpracy ze Studium Wychowania Fizycznego i Sportu - Wojtek z Poznania. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Troski o upowszechnianie kultury fizycznej także wśród studentów niepełnosprawnych - Wiesław z Częstochowy. &lt;/span&gt;Jak najwięcej dobrych, medalowych wyników na Akademickich Mistrzostwach Świata - Lech z Łodzi. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Otwartości na promocję i rozwój nowych dyscyplin sportowych - Karol z Białej Podlaskiej.&lt;/span&gt; Życzę Wam, a przy okazji i sobie, żebyśmy w nadchodzącym 2012 roku mieli czym się emocjonować a nie za co wstydzić. Niech każde działanie przybliża nas do osiągnięcia wyznaczonych celów i spełniania marzeń w wytrwałości i samozaparciu. Dla wszystkich członków naszej społeczności AZS-owskiej, życzę wysokich lotów i zdrowej rywalizacji w nadchodzących rozgrywkach oraz samych sukcesów w życiu osobistym - Patrycja z Cieszyna. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Więcej otwartości i życzliwości dla rowerzystów - Grzegorz z Jeleniej Góry.&lt;/span&gt; Mniej kawy, więcej soku - Kubuś z Tarczyna. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Dynamicznego rozwoju nowoczesnych mediów w AZS - Tomasz z Opola.&lt;/span&gt; Kontynuacji Sportowego Festiwalu Wyższych Szkół Artystycznych, imprezy dającej szansę sportowej rywalizacji i integracji reprezentantom uczelni muzycznych, plastycznych i teatralnych - Marian z Piaseczna. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Zmian na lepsze, a nie zmian dla samych zmian - Dariusz z Mysiadła.&lt;/span&gt; Troski o kluby AZS z mniejszych ośrodków akademickich - Wojciech z Sołectwa Przewłoka. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Większej uwagi przy czytaniu regulaminów i zasad uczestnictwa oraz więcej życzliwości przy rozmowach telefonicznych - Robert z Bielska-Białej.&lt;/span&gt; Poprawy wizerunku i szacunku dla Gryfa - Michał z Katowic. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Uczciwości zarówno na boisku jak i poza sportową areną. Podkreślania pozytywnych wartości w sporcie - Monika z Zamościa.&lt;/span&gt; Dużo słońca i dużo miłości dla wszystkich mikstów z AZS - Piotr z Gdyni. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Dobrych, odpowiedzialnych kapitanów drużyn - Grzegorz z Leszna.&lt;/span&gt; Mniej wirusów, mniej głupich wymówek, więcej punktualności i dotrzymywania słowa - E-Madzia. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Wydobycia z siebie dużej dawki optymizmu - Leon z Wieliczki.&lt;/span&gt; Dobrego kwietniowego Zjazdu i udanych wyborów. Większej troski o kwestie programowe niż personalne - Marek z Warszawy. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Więcej luzu - Ela z Pułtuska.&lt;/span&gt; Wsparcia dla nietuzinkowych inicjatyw młodych działaczy - Rafał ze Szczecina. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Udanych Mistrzostw w piłce nożnej - Grzegorz Wiosna.&lt;/span&gt; Sportowego wyczynu godnego uwagi i uznania - Maciej z Lublina. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Mniej toastów, więcej dobrych szkoleń - Ewa z Wejherowa.&lt;/span&gt; Obiektywnego spojrzenia przez niezły aparat - Maciej z Wilgi. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Dobrych i szczodrych sponsorów dla drużyn grających w barwach AZS - Tomasz z Olsztyna.&lt;/span&gt; Połamania wioseł - Krzysztof z Bydgoszczy. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Jak najczęstszej i najlepszej okazji do pozytywnego, sportowego przekraczania międzynarodowych granic - Adam z Wrocławia.&lt;/span&gt; Profesjonalizacji i upowszechniania jednocześnie. Aby coraz więcej studentów uprawiało sport, a coraz więcej sportowców dostawało się na studia i by podnosili swój poziom - tak w rywalizacji sportowej jak i na uczelni. - Jakub z Warszawy. &lt;span style="color: #e06666;"&gt;Wiary w siebie, wiary w zwycięstwo - Zbyszko z Bogdańca...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zapraszamy do dopisywania własnych życzeń w komentarzach.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-8231585762273883029?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/8231585762273883029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/01/noworoczne-zyczenia.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/8231585762273883029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/8231585762273883029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2012/01/noworoczne-zyczenia.html' title='Noworoczne życzenia'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ZJhxCNnwXKw/TwHiIjvff2I/AAAAAAAAAK0/yvo8gwpLaaQ/s72-c/snieg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-6863510824286932925</id><published>2011-12-16T23:34:00.000+01:00</published><updated>2011-12-17T00:01:14.647+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Kto gra w kosza na rurze?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HqhNaw_K2MI/TuvFifC3kVI/AAAAAAAAAKE/KSxsj9js1jU/s1600/2korf.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-HqhNaw_K2MI/TuvFifC3kVI/AAAAAAAAAKE/KSxsj9js1jU/s320/2korf.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #999999; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;Kto słyszał gdzieś, kiedyś, coś o &lt;b&gt;Korfball&lt;/b&gt;? Ręka do góry. Raz, dwa, trzy… No, trochę rąk w górze widzę, ale to wciąż mało...&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;Na początek kilka suchych słów o samych zasadach gry. &lt;b style="color: #0b5394;"&gt;Korfball jest jedyną koedukacyjną grą zespołową&lt;/b&gt; o ponad stuletniej historii (!) Filozofia gry zakłada wrzucenie piłki, wielkości futbolówki, do kosza umieszczonego na trzyipółmetrowej rurze. Cała zabawa polega na tym, że piłki &lt;b style="color: #0b5394;"&gt;nie można kozłować&lt;/b&gt;, jak w koszykówce, ani zrobić z nią choćby jednego kroku. Mimo to gra jest szalenie dynamiczna i 10 minut gry z chociażby młodzieżową reprezentacją Holandii, gdzie Korfball jest dyscypliną narodową, może sprawić, że ciężko będzie złapać oddech. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Do Polski Korfball trafił pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Najpierw do Olsztyna, później za sprawą dr. Mariana Fiedora do Krakowa a zaraz potem do Białej Podlaskiej… Tak się składa, że autor niniejszego felietonu pochodzi z okolic Białej Podlaskiej i ma za sobą 7 lat treningów i gry w Korfball, dlatego też z pewnością da się zauważyć między linijkami tego tekstu bardzo osobisty, graniczący z niemal sentymentalnym, stosunek to tej dyscypliny sportu.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; Tak się składa, że Korfball w Polsce znalazł się w przełomowym momencie. Z kilku względów. &lt;b style="color: #0b5394;"&gt;Zaczniemy pozytywnie:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gS0LRJyx5no/TuvF7lvy_6I/AAAAAAAAAKM/l9Ej1uSykfM/s1600/1korf.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-gS0LRJyx5no/TuvF7lvy_6I/AAAAAAAAAKM/l9Ej1uSykfM/s200/1korf.jpg" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #0b5394;"&gt;Po pierwsze:&lt;/b&gt; kilka tygodni temu seniorska reprezentacja Polski wróciła z Chin, gdzie odbyły się Mistrzostwa Świata. Przywieźli 10. miejsce co jest dużym sukcesem, niemal powtórzeniem wyniku z pierwszych MŚ w jakich uczestniczyliśmy – 9. miejsca z Australii z 1997 roku. Szacun i gratulacje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #0b5394;"&gt;Po drugie:&lt;/b&gt; pod koniec października do Polskiej Federacji Korfballu wpłynęła decyzja Ministra Sportu i Turystyki ze zgodą na utworzenie Polskiego Związku Korfballu, co oznacza, że Korfball dołączy do rodziny dyscyplin związkowych w Polsce. Ale to również nowe wyzwania przed działaczami PFK, więcej pracy na rzecz promocji i rozwoju tej dyscypliny. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #0b5394;"&gt;Po trzecie:&lt;/b&gt; w dniach 17-21 stycznia 2012 r. w Warszawie odbędzie się finał Europa Cup 2012, czyli przekładając na trochę prostszy język, Korfballowa Liga Mistrzów. Do Warszawy zjedzie 12 najlepszych klubów Europy! Pozostaje mi póki co zaprosić wszystkich na to wyjątkowe wydarzenie, przy którego organizacji będę miał swój skromny udział.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;A teraz niestety trochę mniej pozytywnie.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Mam wrażenie, być może się mylę, ale &lt;b style="color: #0b5394;"&gt;Korfball w Polsce przeżywa regres&lt;/b&gt;. Tezę swoją opieram na obserwacji lokalnego środowiska, a „lokalnego” znaczy bialskiego – swego czasu kolebki Korfballu w Polsce. To właśnie w Białej Podlaskiej w latach 90-tych rozwijał się on najprężniej. Powstał klub akademicki na AWF-ie oraz kluby juniorskie w bialskich szkołach. W Białej Podlaskiej zostało kilka tytułów Mistrza Polski seniorów (AKK AWF Biała Podlaska), juniorów młodszych (UKS TP-54 Biała Podlaska) i juniorów starszych (AKK AWF). Co z tego zostało? AKK AWF Biała Podlaska nie gra już w Polskiej Lidze Korfballu. Ani w pierwszej ani w drugiej. W tym roku UKS TOP 54 Biała Podlaska również zawiesił swoją działalność. A to dlatego, że uczniowie trenujący w gimnazjum nie dostali od dyrektora szkoły hali. Z ekonomicznych względów decyzja pana dyrektora jest uzasadniona. Ale Panie Dyrektorze, w szkole z tradycjami sportowymi taka ekonomia to nie wszystko!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Pozostaje mi mieć nadzieję, że te pozytywy, o których pisałem kilka linijek wcześniej będą impulsem do tego, że zacznie dziać się lepiej. Pojawi się szerzy program szkolenia trenerów i sędziów, tak aby mogli oni pokazać Korfball uczniom w szkołach podstawowych, gimnazjach. Wydaje się, że już najwyższa pora aby rozpocząć pozytywistyczną „pracę u podstaw”, bo tylko to może zagwarantować, że Korfball w Polsce w niedalekiej przyszłości nie podzieli losu dinozaurów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Karol Daniluk&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Zobacz także: &lt;a href="http://www.korfball.pl/"&gt;www.korfball.pl&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-6863510824286932925?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/6863510824286932925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/12/kto-gra-w-kosza-na-rurze.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/6863510824286932925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/6863510824286932925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/12/kto-gra-w-kosza-na-rurze.html' title='Kto gra w kosza na rurze?'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-HqhNaw_K2MI/TuvFifC3kVI/AAAAAAAAAKE/KSxsj9js1jU/s72-c/2korf.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-3127810791927269219</id><published>2011-12-01T00:20:00.001+01:00</published><updated>2011-12-01T00:52:57.111+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cappucino'/><title type='text'>Mój pierwszy raz...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ltY8ughuCNA/Tta9GiBrEJI/AAAAAAAAAJw/knoVECZW7_w/s1600/Rysunek2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-ltY8ughuCNA/Tta9GiBrEJI/AAAAAAAAAJw/knoVECZW7_w/s640/Rysunek2.jpg" width="532" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #cccccc;"&gt;Tym razem tekst dla wtajemniczonych - czyli głównie tych, którzy zawitali do Zieleńca na szkolenie liderów AZS. Atmosferę tego spotkania próbują nam przybliżyć dwie uczestniczki z Lublina. Uwaga! Znaczna część tekstu pisana kodem, który mogą rozszyfrować wyłącznie przybyli do górskiej siedziby AZS. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Mój pierwszy raz w Zieleńcu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; - czyli Absolutnie Zjawiskowe Szkolenie!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; Od 17 do 20 listopada 2011 roku Zieleniec przeżył inwazję liderów AZSu z całej Polski. O tym zjeździe można powiedzieć nie tylko tyle, że było to szkolenie dotyczące sprawnego i efektywnego działania&amp;nbsp; AZSu, ale co najważniejsze obóz sportowy lub najtrafniej- &lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;„Wyjazd Integracyjny”&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; :).&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Pierwszy dzień poświęcony był na zakwaterowanie, zapoznanie się z nowymi osobami oraz dobrą zabawę (tak naprawdę każdy dzień był jej poświęcony :). Nie możemy przy tym dniu pominąć i zresztą nikt na pewno nie jest w stanie zapomnieć obiadu i wspaniałej techniki nakładania ziemniaków przez KUCHARZA. Każdego następnego dnia czekaliśmy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; na powtórkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;,,Stokłos’’&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;,,Straszny Dwór’’&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; (który nie okazał się wcale taki straszny jak nazwa mogłaby wskazywać)&amp;nbsp; to ośrodki wypoczynkowe w których otrzymaliśmy przytulne&amp;nbsp; pokoje. Wieczorem czekały na nas rozgrywki w piłkę siatkową, gdyż dla AZSiaków aktywności nigdy nie za wiele. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Tak właśnie zaczęła się nasza przygoda w Zieleńcu…&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Następnego dnia, rankiem obudziła nas kadra, jak się okazało były to Kasia i Wiola, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;a wydawało się jakby co najmniej dziesięciu chłopa waliło do drzwi. Dziewczyny do perfekcji opanowały &lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;,,stawiające na nogi pukanie’’&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. Było to wezwanie do porannej rozgrzewki na świeżym powietrzu. Tak wielu zaspanych…, lecz gotowych na mroźny trucht po górskich okolicach podążyło za prowadzącym rozruch-Karolem Danilukiem pseudonim &lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;„Granat”&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Po śniadaniu czekało na nas nie lada wyzwanie. Podzieleni na grupy: pierwszy podział na &lt;b style="color: #38761d;"&gt;„świeżaków”&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;„wyjadaczy”&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, kolejny dot. już tylko świeżaków (czyli osób będących po raz pierwszy w Zieleńcu), którzy zostali rozdzieleni na 6 mniejszych grup. Wyjadacze zostali odesłani na halę, gdzie odbyła się burza mózgów, świeżacy zaś dostali mapy oraz zadania do wykonania - po czym ruszyli w teren. Mieliśmy do odwiedzenia wiele miejsc, nawet tych zagranicznych, gdzie czekały na nas prawdziwe zagadki. Trasa nie była łatwa do pokonania. Przemierzaliśmy szlaki górskie, a poszczególne punkty rozmieszczone na mapie, były oddalone od siebie o kilka kilometrów, a oprócz tego o kilkadziesiąt metrów od tych zaznaczonych na mapie, czyli szukajcie a znajdziecie :) . Wszelkie trudy wynagradzał zapierający dech w piersiach widok oraz humor dopisujący w grupach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Po obiedzie udaliśmy się na szkolenia. Wszyscy obozowicze byli podzieleni na cztery grupy szkoleniowe i mieli do odbycia cztery szkolenia z zakresu motywującej Moniki, PR-owego&amp;nbsp; Grzegorza, wciąż negocjującego&amp;nbsp; Bartłomieja oraz&amp;nbsp; Przemysława marudzącego o Akademickich Mistrzostwach Polski . Po odbyciu jednego ze szkoleń, udaliśmy się na hale aby obejrzeć prezentacje z REGAT ULICY PIOTRKOWSKIEJ. Od tamtej pory każda z dziewczyn marzyła już tylko o tym, żeby zostać czyjąś nimfą :) Kolejną prezentację&amp;nbsp; przygotował nam komendant Wróbel :) i dotyczyła one nowych form przekazu, czyli AZS TV oraz CAFE AZS. Następnie integrowaliśmy się grając w koszykówkę, badminton oraz piłkę halową. Nadszedł wieczór a razem z nim integracja, zabawa i wspólne śpiewanie. Muzyka unosiła się po korytarzach ,,Strasznego Dworu” aż do białego świtu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Sobota mijała na pozostałych szkoleniach. Zaś po obiedzie organizatorzy zafundowali nam moc wysiłku i zabawy przy latynoskich rytmach. Znaleźli się śmiałkowie, którzy nie tylko przyszli nauczyć się ZUMBY, ale sami również pokazali nam kilka sprawdzonych kroków. Aby dobrze się bawić, wystarczyła dobra kondycja,&amp;nbsp; a że AZSiaków energia wręcz rozpierała to śmiemy powiedzieć, iż daliśmy radę. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Wieczorem nastąpiło podsumowanie naszych terenowych zmagań. Wyłoniliśmy zwycięzców , ale i tak wygrał każdy, gdyż byliśmy bogatsi w nowe znajomości &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;i niezapomniane przygody. Później cztery zespoły używając swojego potencjału twórczego miały zaprezentować coś nowatorskiego. Burze mózgów trwały naprawdę bardzo długo. Pomysłów było mnóstwo, a jeszcze więcej ich zmian.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Pierwsza grupa postawiła na sprawdzenie umiejętności muzycznych kadry i stworzyła na ten cel zupełnie nowy program szukający talentów – &lt;b style="color: #38761d;"&gt;„X-AZS”&lt;/b&gt;. Kolejna wykonała skecz parodiujący Adama Małysza, jak się z resztą okazało sobowtór Adasia był wśród nas. Mogliśmy również poznać fenomen &lt;b&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;,,Magicznej Krowy’’&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; oraz posłuchać piosenki o naszym AZSowskim zjeździe. Tu po raz kolejny zadebiutował Grzegorz Miedziński, tym razem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;w roli „muzykanta konszabelanta”. Nie obyło się bez&amp;nbsp; łez, oczywiście tych ze śmiechu. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Ostatnią noc przetańczyliśmy w pobliskim klubie &lt;b style="color: #38761d;"&gt;,,5’’&lt;/b&gt; . Każdy bawił się doskonale, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;a nogi same rwały się do tańca. Przy tanecznych przebojach bawiliśmy się do białego rana. Gdy tylko rozbrzmiała przewodnia piosenka naszego szkolenia, chłopcy w porywach rytmu pozbyli się koszulek i niemal do perfekcji opanowali układ taneczny Cristiano Ronaldo, przyświecający hiszpańskiemu utworowi Ai Se Eu Te Pego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Rano niewyspani, lecz bogaci w niezapomniane chwile ruszyliśmy w dalekie podróże ku naszym domom, AZSom…&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autorki: &lt;i&gt;Olga Kukawska, Weronika Łobejko&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;AZS KUL Lublin&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Więcej o Ośrodkach AZS w Zieleńcu na: &lt;a href="http://www.zaczyk.zieleniec.pl/"&gt;www.zaczyk.zieleniec.pl&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-3127810791927269219?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/3127810791927269219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/12/moj-pierwszy-raz.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/3127810791927269219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/3127810791927269219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/12/moj-pierwszy-raz.html' title='Mój pierwszy raz...'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ltY8ughuCNA/Tta9GiBrEJI/AAAAAAAAAJw/knoVECZW7_w/s72-c/Rysunek2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-4502979989970227254</id><published>2011-11-28T20:15:00.001+01:00</published><updated>2011-11-29T08:35:40.559+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Espresso'/><title type='text'>Orła wywinąć</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qklItpy-H_E/TtP1QIfK07I/AAAAAAAAAJo/kn7oel11PCA/s1600/gryfik.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-qklItpy-H_E/TtP1QIfK07I/AAAAAAAAAJo/kn7oel11PCA/s200/gryfik.jpg" width="165" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;Ciężko oprzeć się wrażeniu, że w ostatnich tygodniach Polacypoczuli się jak Adamiak i Adamiakowa z popularnej reklamy i żywo zaczęliinteresować tym jaki znak narodowy znajdzie się na ich reprezentacyjnychkoszulkach. W ślad za konferencją prasową, podczas której zaprezentowano nowekoszulki drużyny narodowej od razu zawrzał blog Jerzego Dudka i forainternetowe. Następnie byliśmy świadkami manifestacyjnie opustoszałych trybunpodczas meczu z Węgrami, a do dzisiaj sprawę komentują wszyscy mniej lub bardziejzwiązani z tematem eksperci. Swoje trzy grosze dodali już byli piłkarze kadry,olimpijczycy z innych dyscyplin, a nawet sam premier … Milczeli tylko Ci,którzy mają założyć owe koszulki czyli piłkarze. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno jest zachować obiektywizm w tej sprawie, ale śledząc wypowiedzi zarównoosób z PZPN jak i wszystkich ich adwersarzy, nasunęło mi się kilka spostrzeżeń,które być może będą postawą do dyskusji w szerszym aspekcie zmian wizerunkowych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #a64d79;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b style="color: #a64d79;"&gt;DOBRZE JEST JAK JEST&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy od strony emocjonalnej. Po pierwsze jak widać poreakcji społecznej orzeł biały jest nietykalny i każdy zamach na jego wizerunekwzbudzi powstanie. Czy jednak jesteśmy aż takimi patriotami na co dzień? Niewidać tego, patrząc na frekwencję przy kolejnych wyborach władz państwowych.Honor trzeba tu oddać kibicom, którzy barwy biało-czerwone godnie prezentują nawszystkich halach sportowych świata. Można by się pokusić jednak ostwierdzenie, że najmocniej bronimy swojej tożsamości wtedy, gdy ktoś próbujeją zaatakować. Tym bardziej niefortunny okazał się dla PZPN okres prezentacjinowych koszulek. W momencie gdy wszyscy stawiali flagi na maszt, okazało się żeorła zabraknie na reprezentacyjnych koszulkach. No może nie do końca. Będzie,ale nie orzeł bielik, tylko taki nowoczesny „piłko-ptak” (jak został nazwanyprzez jednego z komentatorów). &amp;nbsp;Czy tofaktycznie nie zamach? Sądząc po reakcji społeczności piłkarskiej chyba zamach,więc i reakcja obronna, zakorzeniona w sercach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Drugą kwestią jest tutaj przywiązanie do tradycji. Choć prawiewszyscy chcemy być nowocześni i śmiało korzystamy z wszystkich dobrodziejstwrewolucji techniczno-kulturalnej, to generalnie nie lubimy zmian i okresówprzejściowych. Najpopularniejszy bodajże na świecie portal społecznościowyFacebook, będący wręcz wyznacznikiem trendów nowoczesnego internetu, stał sięostatnio ofiarą własnej popularności. Zapowiedzieli oni w sierpniu 2011r. premieręnowego interfejsu profilów użytkownika, niespotykaną do tej pory w żadnychserwisach społecznościowych. Jednak od tego czasu, data premiery byłaprzekładana już co najmniej trzykrotnie … i dziś nikt tak naprawdę nie wiekiedy się ona odbędzie. Dlaczego? Powód jest prosty, z badań przeprowadzonychwśród użytkowników wynika, że najchętniej nie dokonywali by oni w najbliższymczasie żadnych zmian w serwisie. O ile mnie pamięć nie myli ostatnia, być możenieco skromniejsza zmiana wyglądu Facebooka przeprowadzona w grudniu 2010r. spotkałasię również z negatywnymi komentarzami użytkowników ... trwały one w porywachtydzień i co więcej dziś wszyscy bronią &amp;nbsp;tego właśnie szablonu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #a64d79; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;HERB CZY LOGO?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YcjsPVsgSNs/TtPl7DKJOjI/AAAAAAAAAJQ/SdBxDjxVirc/s1600/herb-logo+copy.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-YcjsPVsgSNs/TtPl7DKJOjI/AAAAAAAAAJQ/SdBxDjxVirc/s320/herb-logo+copy.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Spójrzmy przez chwilę na nowy logotyp PZPN w oderwaniu odkoszulek reprezentacji. Czy związek zrobił źle, że porozumiał się z grafikami iekspertami public relations, przeprowadził stosowne badania opinii publicznej iw końcu wprowadził nowoczesny logotyp zamiast wysłużonego znaku? Myślę, że nie.Zgadzam się również z argumentem, że nie ma to lepszego czasu niż okres przedEuro 2012. Jedynym błędem związku był fakt, że zdecydował się on użyć logotypuna koszulkach zamiast godła … bezdokładnej konsultacji nawet we własnych kręgach, nie mówiąc o kibicach. Niemniejsłuchając wypowiedzi w mediach można wywnioskować, że wszyscy w bardzoemocjonalny sposób próbują w tej chwili zdyskredytować nowy znak, próbującodbić się niejako za Orła. Szkoda tu z pewnością nieco zmarnowanej szansy nabudowę nowoczesnego wizerunku PZPN, choć samo logo z pewnością nie zmieni pewnychzaniedbań strukturalnych samego związku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Rozwój relacji między herbami a nowoczesnymi logotypamimożemy w ostatnich latach obserwować również na innych polach. Najlepszymprzykładem są tutaj miasta i województwa. Większość dużych miast w Polsce jakchoćby Katowice, Poznań czy Wrocław rozdziela dzisiaj stosowanie nawiązującychdo tradycji herbów od nowoczesnych logotypów. Herby stosowane są w budynkachadministracyjnych, oficjalnej korespondencji czy podczas uroczystych wydarzeń,zaś logotypy w bezpośredniej komunikacji z otoczeniem zewnętrznym, na stronachinternetowych, billboardach i pozostałych materiałach promocyjnych. Stosowanietakiej dualnej komunikacji jest w Polsce dość nowatorskim rozwiązaniem, którema swoich zwolenników jak i zagorzałych przeciwników. Tak więc i tu nie mazasady i tak oto np. Warszawa stworzyła nowy system identyfikacji wizualnejmiasta w oparciu o tradycyjny herb z drobnymi modyfikacjami. Również wargumentach przytaczanych przez PZPN, dało się wyczuć inspirację powyższymiprzykładami. Zakładam, że chcieli oddzielić orła od kontraktów i sferybiznesowej … niestety przypadkiem oddzielili go również od kibiców. Jestemniezmiernie ciekaw ostatecznych decyzji w tej sprawie, gdyż sprawa jak widaćjest mocno precedensowa, a jej wynik może wytyczyć kierunek przyszłych zmian wkreowaniu wizerunku polskiego sportu.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #a64d79; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;MŁODSZY BRAT ORŁA&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BLrBqRPy4ho/TtPruSbcnKI/AAAAAAAAAJY/JTs3fl7Obac/s1600/gryfiki+copy.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-BLrBqRPy4ho/TtPruSbcnKI/AAAAAAAAAJY/JTs3fl7Obac/s400/gryfiki+copy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A teraz zastanówmy się jak sprawa wygląda na naszym rodzimympodwórku. Akademicki Związek Sportowy używa wszak również herbu z gryfem w roligłównej. Nie sposób nie zauważyć tutaj nawiązania do herbu państwowegochociażby w roli głównego bohatera czy kształcie tarczy. Zapewne jest to jedenz czynników, dla których od kilkudziesięciu lat temat wizerunku Gryfa i szerzejpojęty system identyfikacji wizualnej AZS są tematem tabu. Nie przedstawionojak do tej pory żadnego kierunku zmian ani modelu systematyzacji&amp;nbsp; wizualnego wizerunku AZS. Dobrą szansą na tojest wielkie wydarzenie w historii danego związku. Tak jak Euro 2012 wprzypadku PZPN, tak dla AZS-u największym wydarzeniem ostatniej dekady było zpewnością 100-lecie związku w Polsce. Można powiedzieć, że wtedy problemominęliśmy przez dodanie wstęgi, która po roku zniknęła i zostało po staremu …&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A czy możemy cośzmienić? Po pierwsze sam Gryf AZS od momentu swojego powstania zmieniał sięw kilku aspektach. Mało kto wie, że był okres przed II wojną światową, kiedystosowany był w herbie szyk liter „AZS”, zamiast obecnego „ASZ”. Również samorzeł nieco ewoluował od pierwszej wersji Williama Hanneberga z 1922 r. Wmiędzy czasie zyskał bardziej opływowe kształty, zaliczył epizod w wersji 3D, aczasem funkcjonuje w wersji bez tarczy. Do chwili obecnej część klubów w Polsceużywa lekko zmodyfikowanych wersji gryfa. Nasz statut określa, że „godłem AZSjest biały gryf na zielonym polu” jak również to, że „jednostki organizacyjneAZS mogą przyjmować inne barwy” . Przyznacie, że daje to szerokie pole dointerpretacji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czy chcemy cośzmienić? Jak widać w każdym środowisku, w każdym klubie a nawet w głowach poszczególnychdziałaczy istnieje własna wizja gryfa - chęć unowocześniania lub uczynienia gobliższym danym realiom. Wystarczy zrobić szybki przegląd AZeteSowych stroninternetowych, profilów na Facebooku czy plakatów przygotowywanych na imprezyogólnopolskie. Każdy z nas na swój sposób próbuje zbratać poczciwego gryfa zwłasnym miastem, uczelnią czy daną dyscypliną sportu. Samemu zdarza mi siętworzyć kolejne wcielenia gryfika czy nawet całe komiksy z nim związane napotrzeby danych zawodów … Jeśli podejdziemy do sprawy rozsądnie, takie wariacjenie muszą oznaczać nic złego. Przykładem tego może być Google i jego tzw.„doodle” czyli modyfikacje logo Google na specjalne okazje, które z pewnościąwidzieliście przeszukując zasoby internetu. &amp;nbsp;Musimy jednak uważać, by po drodze nie zgubićnaszej wspólnej tożsamości, z którą się chcemy przecież identyfikować w skaliogólnokrajowej. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dlaczego dokonujemytych zmian? Tu dochodzimy do sedna sprawy. Widzę tu trzy możliwe problemydo rozważenia:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="color: #999999; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;obecna wersja herbu nie odpowiada współczesnympotrzebom promocji związku,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;brak jest nowoczesnego logotypu (logotypów?)który by uzupełniał tradycyjny herb,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;brakuje tzw. księgi znaku czyli dokładnychwytycznych dla stosowania znaku przez poszczególne jednostki, którezaspokajałyby zarówno ich potrzeby jak i spójność znaku.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po pierwsze obecnie każda organizacja związana z AZS używaherbu z gryfem w dowolnej konfiguracji kolorystycznej oraz dowolnego połączeniago nazwą danej jednostki. Część z organizacji w związku z tym w ogóle rezygnujez dodawania nazw czy doboru kolorów zostając przy tradycyjnym gryfie. Inne zkolei dodają je wg własnego uznania to w postaci nazwy, to dodatkowego logo. Rodzito oczywiste konsekwencje percepcyjne dla osoby, która dopiero buduje w swojejświadomości wizerunek AZS. Nie jest ona w stanie bez zgłębienia tematu odróżnićstrony internetowej, profilu społecznościowego czy informacji nadanej przezZarząd Główny, Organizację Środowiskową czy też konkretny Klub Uczelniany AZS.Czy gdyby nasz gryf szedł w parze z eleganckim jednolitym w szerszej skalilogotypem nazywającym daną jednostkę nie byłby od razu bardziej czytelny dlaprzeciętnego respondenta?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po drugie mamy kwestię kolorów, która burzy niestetywszelkie prawa logiki. Gdyby tak spojrzeć na mapę i zacząć zgłębiać kolorystykęherbów poszczególnych jednostek to na pierwszy rzut oka zauważymy pewneprawidłowości. W poszczególnych rejonach organizacje środowiskowe mają swojetradycyjne kolory, stosowane od kilkudziesięciu lat. Wszystko wydaje się wporządku … ale, jak przyjrzymy się bliżej to okazuje się, że kluby uczelniane wtych regionach już niekoniecznie używają tych samych kolorów, więc pierwszaprawidłowość upada. Idąc dalej, kolory te, choć utarte pewną tradycją, nie są wżaden sposób określone ani odgórnie, ani przez większość organizacji, które jestosuje … I tak obecnie bliżej niezwiązany z grafiką student jest w staniestwierdzić, że AZS stosuje w Polsce w swoich herbach ok. kilkudziesięciuodcieni czerwonego i tyleż samo niebieskiego, czy zielonego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #a64d79; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;DO DZIEŁA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dla niektórych te kwestie mogą wydawać się szczegółami … aleto właśnie te szczegóły wpływają na to jak postrzegany jest Akademicki ZwiązekSportowy przez nasze otoczenie. Dlatego część ludzi uporczywie utożsamia AZS iAWF jako jedną organizację, a inni patrząc na nasz herb nie potrafią za nic wświecie rozszyfrować tych trzech znamienitych dla nas liter.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nasza historia i wszystkie symbole z nią związane są głębokozakorzenione w sercach każdego członka Akademickiego Związku Sportowego. Tworząone naszą tożsamość i bez nich musielibyśmy od nowa budować ponad 100-letniątradycję. Nie pozwólmy jednak ulec pokusie spoczęcia na laurach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Organizacja by żyć musi się zmieniać i ewoluować. Odbiciemtych wewnętrznych zmian powinna być szeroko pojęta kultura organizacyjna ispójny system identyfikacji wizualnej. Tak więc patrzę i pytam: czyżby rzeczywiścienic nie zmieniło się w naszej organizacji przez ostatnie parędziesiąt lat?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Pisząc ten tekst chciałem was zmotywować do dyskusji. Byścienie milczeli w temacie własnego wizerunku tak jak nasi piłkarze, bo nie obowiązująwas przecież żadne kontrakty ani odgórne ustalenia. To wasze inicjatywy tworządzisiaj AZS i to Wasz głos powinien tworzyć również jego wizerunek. Bez tegonie ruszymy z miejsca i za kilkanaście lat sami będziemy siebie pytać &lt;b style="color: #a64d79;"&gt;czymwłaściwie jest ten AZS … ?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #cc0000; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Michał Walusza&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="color: #cc0000;"&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-4502979989970227254?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/4502979989970227254/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/ora-wywinac.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/4502979989970227254'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/4502979989970227254'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/ora-wywinac.html' title='Orła wywinąć'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-qklItpy-H_E/TtP1QIfK07I/AAAAAAAAAJo/kn7oel11PCA/s72-c/gryfik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-5869560351463781917</id><published>2011-11-24T22:39:00.001+01:00</published><updated>2011-11-24T23:03:37.368+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Espresso'/><title type='text'>Przegląd prasy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span id="goog_998286993"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_998286994"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3yEke9A3knM/Ts668pLgXZI/AAAAAAAAAJI/NlxFMMqapbU/s1600/prasa1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-3yEke9A3knM/Ts668pLgXZI/AAAAAAAAAJI/NlxFMMqapbU/s400/prasa1.jpg" width="295" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Standardem jest, że większość z nas rozpoczyna przegląd codziennej prasy od ostatnich stron, szukając wiadomości sportowych. Czym powinny cechować się te artykuły? Rzetelna relacja, niebanalna rozmowa, ciekawe spostrzeżenia na tematy panujące w danym środowisku…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;I Akademicki Związek Sportowy ma swoje „papierowe dziecko”, którym jest Akademicki Przegląd Sportowy (APS). Czasopismo powstało ponad 50 lat temu i w najbliższym czasie będzie obchodzić swoje 300. wydanie. Każdy „jubileusz” skłania do refleksji, &lt;b style="color: #b6d7a8;"&gt;jak jest więc z naszym APSem?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W głowach wielu, skojarzenia z APSem to czytanie odgrzewanych tematów i to nie ze względu na jakość materiałów, ale czas ich publikacji. Ten fakt jest powszechnie znany i już słyszymy głosy, że APS jest czasopismem nadającym się jako kronika, źródło archiwalne niż gazeta, która nie tylko pachnie tuszem drukarskim, ale i emocjami panującymi podczas imprez sportowych, które wydarzyły się na dzień przed wydaniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #b6d7a8;"&gt;Czy powinniśmy dążyć do częstszego niż 10 egzemplarzy w roku wydawania Akademickiego Przeglądu Sportowego?&lt;/b&gt; O ile koszt wydawnictwa by znacząco wzrósł, o tyle świeżość materiałów nieznacznie by skróciła „czas przydatności do spożycia”. Nie możemy również zapominać o tym, że APS nie posiada wyłączności na przekazywanie informacji o wydarzeniach ze sportu akademickiego. Strony internetowe Zarządu Głównego AZS i KU AZS, internetowa telewizja AZS, portale społecznościowe i blogi dają możliwość transmisji imprez sportowych on live, więc to one powinny tworzyć nową jakość w relacjonowaniu wydarzeń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Tym bardziej potrzeba tej jakości, z powodu zbyt małego zainteresowania wydarzeniami ze sportu akademickiego wśród ogólnopolskich telewizji, czy radia. My wiemy że Otylia Jędrzejczak, Tomasz Majewski, Paweł Rańda pochodzą z klubów AZS, więc dlaczego tak trudno przekonać środki masowego przekazu do zachęcenia ich naszą paletą imprez? Dyskusja pewnie na osobny temat, ale może i wewnętrzna promocja poprzez wydawaną przez nas prasę, relacje w Internecie jest zbyt mało zachęcająca do wyciągnięcia ręki po naszą ofertę przez publiczne i komercyjne stacje? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Żeby nie było że Akademicki Przegląd Sportowy powinien zejść do podziemi. APS ma w sobie urok poprzez wydania specjalne. Mistrzostwa Polski AZS w grach zespołowych, gazetki wydawane podczas zieleńcowych Fiest, czy Ogólnopolskich Festiwali Sportowych w Wilkasach, na których także piszą osoby związane z APS czyni z tego pisma „résumé wczorajszego dnia” na które większość z uczestników oczekuje. Pytanie dlaczego? Może chodzi o świeżość informacji, nie zawsze idąca w parze z jakością? &lt;b style="color: #b6d7a8;"&gt;Może przepisem na specjalne wydania jest możliwość reakcji z uczestnikami&lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;(często i osoby piszące aktywnie biorą udział w imprezach), poprzez wpisywanie w newsletter wiadomości „zasłyszanych” na hotelowych korytarzach, ścieżkach…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Mateusz Tomanek&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;APS kujawsko - pomorskie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-5869560351463781917?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/5869560351463781917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/przeglad-prasy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/5869560351463781917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/5869560351463781917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/przeglad-prasy.html' title='Przegląd prasy'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-3yEke9A3knM/Ts668pLgXZI/AAAAAAAAAJI/NlxFMMqapbU/s72-c/prasa1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-3362996391521005745</id><published>2011-11-21T22:53:00.001+01:00</published><updated>2011-11-21T23:25:29.298+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>AZS w obiektywie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #999999; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Każdy na swój sposób odnajduje się w AZS. Najczęściej jako sportowiec, lub działacz w klubie uczelnianym, albo organizator imprez sportowych. Istnieje jednak jeszcze jedna specjalizacja do której zalicza się niewiele osób jednak ich praca jest zawsze widoczna na pierwszym planie sprawozdań i podsumowań, choć nie zawsze jest ona podpisana - zawód fotografa.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wWWiqbqQGw0/TsrJRgqPBWI/AAAAAAAAAI4/ct7Na7EiuIY/s1600/AMP2006+186.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-wWWiqbqQGw0/TsrJRgqPBWI/AAAAAAAAAI4/ct7Na7EiuIY/s400/AMP2006+186.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Zdjęcia są najlepszymi wspomnieniami z zawodów i potrafią uchwycić wszystkie towarzyszące im emocje. Zarówno radości z wygranej jak i gorzki smak porażki. Niestety zrobienie dobrego zdjęcia nie jest wcale takie łatwe a poza umiejętnościami dobrze jest też posiadać odpowiedni aparat. To niestety wiąże się już na ogół z dużymi wydatkami.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Moja przygoda z AZS zaczęła się od siatkówki, a fotografia sama przyszła po drodze. Zaczęło się od zdjęć robionych zwykłą „małpką” i tworzenia internetowych galerii z wyjazdów (istniały czasy kiedy nie znano facebook ani picassa, teraz to wszystko można zrobić w 5 minut). I tak z wyjazdu na wyjazd przyjęło się że kolega Samson robi za fotografa i zainwestowałem w lustrzankę oraz zacząłem na poważniej zajmować się fotografią.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Okazało się też, że &lt;b&gt;&lt;span style="color: #e06666;"&gt;AZS ma ogromną potrzebę na dobrych fotografów&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, a w szczególności fotografów wolontariuszy. Dla mnie układ był idealny gdyż miałem okazję odwiedzać imprezy sportowe które uwielbiam, a moje jedyne koszty były związane z transportem. Do dziś żałuję, że za późno obudziłem się z jeżdżeniem na imprezy międzynarodowe, ale szybko nadrabiam te zaległości. Nie ma nic lepszego niż być fotografem na Akademickich Mistrzostwach Europy w siatkówce plażowej. Lato, słońce, siatkówka i cała masa pozytywnie nastawionych i zakręconych ludzi.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jf0kMdN7yKk/TsrI_vne3JI/AAAAAAAAAIw/oreocTou4FM/s1600/samson_day2_365.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-jf0kMdN7yKk/TsrI_vne3JI/AAAAAAAAAIw/oreocTou4FM/s400/samson_day2_365.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;To właśnie sportowcy, trenerzy i cały komitet organizacyjny z wolontariuszami na czele decydują o atmosferze jaka panuje podczas zawodów. Osobiście uważam, że wolontariusze są najważniejsi na zawodach ponieważ to z nimi zawodnicy mają najwięcej styczności i to oni kreują atmosferę poza godzinami zmagań sportowych. Tym niemniej część sportowa jest również ważna i należy ją dopiąć na ostatni guzik gdyż zawodnicy i trenerzy potrafią wytknąć każde niedociągnięcie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Każda dyscyplina jest tutaj specyficzna i trzeba odnaleźć tą która nam najlepiej pasuje. Dla mnie jest to siatkówka plażowa oraz piłka siatkowa. Może dlatego, że tam mam zawsze masę znajomych i można powiedzieć, że jeżdżę na zawody aby się z nimi spotkać a bycie fotografem umożliwia mi bycie częścią zawodów. Jednak nie ograniczam się tylko do tych dwóch dyscyplin i odwiedzam też inne gdzie mam okazje poznać nowych ludzi i ich pasje. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="color: #e06666;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #e06666;"&gt;Warto rozpocząć swoją przygodę z AZS jako fotograf&lt;/b&gt;. Akademicki Przegląd Sportowy zawsze potrzebuje dobrych zdjęć choć nigdy nie rozumiałem dlaczego autorzy tekstów dostają symboliczne wynagrodzenie a fotografowie nie, jednak to osobna kwestia. Nigdy nie robiłem zdjęć dla pieniędzy a jedynie z pasji do fotografii oraz dla znajomych aby mieli uwiecznione jedne z najlepszych wspomnień w życiu. Organizator zawsze z chęcią nas przyjmie gdyż potrzebuje zdjęć do sprawozdania oraz może uwiecznić co się dzieje. Jednak najlepszą opcją jest zgłoszenie się jako wolontariusz fotograf na zawody EUSA (Europejska Federacja Sportu Akademickiego). Zasadą jest tutaj, że jeśli zostaniemy zaakceptowani przez organizatora to nasz jedyny koszt to dotarcie na zawody i powrót z nich. Zakwaterowanie i wyżywienie mamy zapewnione. Tym sposobem miałem okazję odwiedzić Malagę w lipcu na tydzień i być częścią Akademickich Mistrzostw Europy w siatkówce plażowej.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W ten właśnie sposób kontynuuję swoją przygodę z AZS która chyba nigdy się nie skończy. Można powiedzieć że na swój sposób uzależniłem się nie tyle od sportu co od ludzi którzy sportem żyją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: right;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Maciej Samsonowicz&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-3362996391521005745?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/3362996391521005745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/azs-w-obiektywie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/3362996391521005745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/3362996391521005745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/azs-w-obiektywie.html' title='AZS w obiektywie'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wWWiqbqQGw0/TsrJRgqPBWI/AAAAAAAAAI4/ct7Na7EiuIY/s72-c/AMP2006+186.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-7531028266465993722</id><published>2011-11-18T21:30:00.001+01:00</published><updated>2011-11-18T22:25:54.467+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Espresso'/><title type='text'>Jak wiązać sznurówki?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fDL7x0sYaOc/TsbLyfStMaI/AAAAAAAAAIo/QdnHwcbajHg/s1600/trampki.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="313" src="http://3.bp.blogspot.com/-fDL7x0sYaOc/TsbLyfStMaI/AAAAAAAAAIo/QdnHwcbajHg/s400/trampki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;AZS dla niektórych, to nie tylko atmosfera, zabawa i sport, ale także wiele obowiązków, formalności, które utrzymują porządek w organizacji. Wspomniani "niektórzy" w swojej codziennej pracy w jednostkach środowiskowych AZS napotykają na różne problematyczne sytuacje, których rozwiązanie wymaga sporo wysiłku a także dobrej kondycji - tyle że w wymiarze trochę innym od sportowego. Jeden z problemów przedstawia Tomasz Chochołek z Organizacji Środowiskowej AZS z Dolnego Śląska. Sprawdźmy sami czy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;Ostatnio otrzymałem z jednego z Klubów AZS z Dolnego Śląska pakiet deklaracji członkowskich celem wyrobienia lub przedłużenia ważności legitymacji AZS. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po przejrzeniu ich zobaczyłem, że żadna z nich nie jest podpisana przez osobę, która ją wypełniała. Po bliższym zapoznaniu się z każdą z nich z osobna stwierdziłem, że wszędzie jest ten sam&amp;nbsp; adres mailowy i numer telefonu – na biuro tego AZS. Napisałem do Klubu maila, celem wyjaśnienia, czy to jakaś pomyłka czy celowe działanie. Po krótkim czasie odebrałem telefon, który wprawił mnie w osłupienie. Dlaczego ? Już Wam wyjaśniam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż okazało się w tym Klubie AZS stosuje się następującą praktykę: na treningach wręcza się studentom wydrukowane puste deklaracje, które należy wypisać ręcznie długopisem, a następnie dostarczyć trenerowi lub do biura AZS. A tam pracownik sam je wklepuje do systemu, drukuje i bez popisu zainteresowanej osoby wysyła do nas do Wrocławia. Pytam się, gdzie tu jest sens? Ktoś ma za dużo czasu w pracy, a może za mało obowiązków? Okazuje się, że jednak tak&amp;nbsp; jest, bo jak stwierdziła pracownica Biura, Klub będzie miał więcej członków AZS, gdy ona to sama zrobi, bo niestety samodzielnie student nie potrafi wypełnić deklaracji członkowskiej AZS. Jednym słowem nie ufają w inteligencję studenta na ich własnej uczelni. Co ciekawe, ta praktyka ma również zastosowanie przy certyfikatach przynależności akademickiej na AMP. Są one drukowane w biurze AZS a jego pracownik sam udaje się do dziekanatów po parafki, by następnie przekazać trenerowi w dniu wyjazdu. Studenci w tym Klubie jak widać mają raj na ziemi, nic nie muszą robić w AZS, bo wszystko za nich się robi. Upss…przepraszam, muszą jechać na zawody sportowe, żeby walczyć o medale. Chociaż i to nie jest pewne, bo jak tamtejszy AZS zatrudni więcej pracowników, to może i oni ich zastąpią? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdzie jest miejsce na samodzielność studenta – członka Akademickiego Związku Sportowego? &lt;b&gt;Czy to znaczy, że na studia udają się bezmyślne osoby, które przypadkiem zdały egzamin dojrzałości, które nie mają inteligencji?&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi drodzy, nie ograniczajmy samodzielności studenta, bo to jest jego potrzebą rozwojową. Poprzez podejmowanie prób, gromadzenie doświadczeń stopniowo opanowuje niezbędne w dojrzałym życiu umiejętności. Student, który mógł swobodnie rozwijać samodzielność, w przyszłości będzie bardziej zaradny w życiu, odpowiedzialny, wierzący we własne siły, będzie odważniej pokonywać trudności i podejmować decyzje. A chyba na tym każdemu powinno zależeć. Sam kiedyś słyszałem, że szkoła to drugi dom. A jak wiadomo szkoła powinna wychowywać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego nie wyręczajmy naszych studentów we wszystkim, pozwólmy im na zmaganie się z własnymi problemami, a nawet na uczenie się na własnych błędach. Jeśli nie będą umieli wypełnić deklaracji to przyjadą do Was po radę, bo po to przecież jesteśmy. Nie zakładajmy, że z rezygnują z członkostwa przez taką błahostkę. &lt;b&gt;Troska o AZSiaka jest konieczna, ale w granicach zdrowego rozsądku&lt;/b&gt;. Taka nadopiekuńczość, która nadmiernie wyręcza przed trudnościami, zamiast pomóc Wam może zaszkodzić. Zamiast samodzielnego studenta-zawodnika członka AZS stworzycie osobę, która wam nie będzie potrafiła pomóc przy żadnej organizacji zawodów, a jedynie bezwiednie co najwyżej roznosiła wodę na zawodach, a to potrafi nawet dziecko w przedszkolu. Dzięki temu, że nowy student wypełni deklarację członkowską, pozna stronę AZSu, a także będzie wiedział, gdzie jest Biuro AZS. A to może stanowić początek Jego przygody z AZSem i stanie się On aktywnym działaczem Waszego Klubu czy też Środowiska. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego Drogi AZSie z pewnego miasta, którego nie wymienię, posłuchaj proszę rady: nie wyręczaj nowego studenta – członka Klubu w podstawowych zadaniach, okaż mu cierpliwość, jeśli od razu ich nie opanuje, a w sytuacjach niepowodzenia zachęcaj go do ponownej próby, bo przez szacunek do niego sam zyskasz poważanie u drugiej osoby.&lt;br /&gt;Trzymam za Was kciuki.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Tomek Chochołek&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-7531028266465993722?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/7531028266465993722/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/jak-wiazac-sznurowki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/7531028266465993722'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/7531028266465993722'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/jak-wiazac-sznurowki.html' title='Jak wiązać sznurówki?'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-fDL7x0sYaOc/TsbLyfStMaI/AAAAAAAAAIo/QdnHwcbajHg/s72-c/trampki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-1610198437532352208</id><published>2011-11-08T23:11:00.000+01:00</published><updated>2011-11-08T23:14:27.927+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Espresso'/><title type='text'>Damski futbol</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1PpgDBnhxw4/TrmneeJS2XI/AAAAAAAAAFs/9vOubFfPZsM/s1600/chrissyjackson-2009080474135-marilynmonroe20071110336555-original.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-1PpgDBnhxw4/TrmneeJS2XI/AAAAAAAAAFs/9vOubFfPZsM/s320/chrissyjackson-2009080474135-marilynmonroe20071110336555-original.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;Tym razem, dzięki zwierzeniom młodego trenera zawodniczek Unii Opole, mamy okazję poznać kilka zagadnień związanych z żeńskim futbolem. Co do powiedzenia ma mężczyzna na temat jedenastki kobiet? Sprawdźcie sami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Franz Beckenbauer powiedział kiedyś, że piłka nożna to najważniejsza z rzeczy nieważnych. Uważam, że to stwierdzenie może wkrótce padać nie tylko z ust mężczyzn. Bardzo długo zabierałem się za ten artykuł, bowiem podejść ze spokojem do piłki nożnej w wydaniu kobiecym jest w moim przypadku niemożliwe. Nie należałem do zwolenników feminizacji mojej ukochanej dyscypliny sportu. Traktowałem ją chyba jeszcze poważniej niż to stwierdził legendarny Kaiser. Byłem przekonany o szlachetności futbolu, o jego wyższości nad innymi sportami i byłem dumny ze swojej piłkarskości, którą wszędzie podkreślałem. Czułem się jako piłkarz niczym rycerz w średniowieczu, bohaterski i podziwiany. Może stąd owy egoizm i lekceważenie w stosunku do kobiecej piłki nożnej. Jak to jednak często w życiu bywa los sprawił niespodziankę i od 2 lat jestem trenerem zawodniczek Unii Opole. Różne są opinie innych szkoleniowców. Ja uważam, że jest to trudniejsze niż prowadzenie męskich zespołów. Pewnie dlatego, że kobiety są zupełnie inne i momentami ciężko je zrozumieć. Wymaga to podejścia zbliżonego do dzieci, ale podobnie jak w piłce młodzieżowej satysfakcja z osiągnięcia przez podopieczne postępów jest większa.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uiDlGT9Cfj0/TrmnpZEoBjI/AAAAAAAAAF0/k5q7U8NpHPo/s1600/chrissyjackson-2009080474800-marilynmonroe20071110336556-original.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://1.bp.blogspot.com/-uiDlGT9Cfj0/TrmnpZEoBjI/AAAAAAAAAF0/k5q7U8NpHPo/s320/chrissyjackson-2009080474800-marilynmonroe20071110336556-original.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Przyglądając się krótkiej historii futbolu żeńskiego nasuwa się stwierdzenie, że od pierwszego czempionatu w 1980 roku, tytuł najlepszej drużyny zdobywała prawie zawsze ekipa z południa Polski. Wyjątkiem jest trzykrotny mistrz - Stilon Gorzów Wlkp. Trzeba podkreślić, że obok Czarnych Sosnowiec, &lt;b&gt;najbardziej utytułowanym polskim zespołem jest AZS Wrocław&lt;/b&gt; (8 tytułów MP). Niestety z rywalizacji na arenie międzynarodowej nasze zespoły odpadają raczej bardzo szybko. Nie ma się co dziwić gdyż inne kraje biją nas strukturą organizacyjną i szkoleniem i o ile ten proceder jest też widoczny i znany w męskim futbolu to w Polsce komórki ds. piłki kobiet są traktowane kompletnie po macoszemu. Ta słabość związku blokuje rozwój możliwie, że najlepiej się rozwijającego sportu wśród płci pięknej. Sukces osiągnąć można dużo taniej niż w piłce mężczyzn. Brakuje na pewno specjalistów, którzy są przygotowani merytorycznie do prowadzenia treningu z kobietami. Trzeba bowiem uwzględnić dymorfizm płciowy i specyficzne potrzeby kobiet jakkolwiek to brzmi. Wielkim problemem, o którym trzeba mówić otwarcie jest też plaga lesbijstwa, którym starsze zawodniczki zarażają nowe adeptki futbolu. Wreszcie kuleje praca z młodzieżą, a trzeba dodać, że kobiety szybciej rozpoczynają swoje kariery i zazwyczaj szybciej je kończą. Wysyp dziewczynek potrafiących grać coraz lepiej, gdyż grają z chłopcami na podwórku jest z roku na rok coraz większy. W tym kontekście dobrym rozwiązaniem było wprowadzenie do kalendarza Akademickich Mistrzostw Polski halowej odmiany piłki nożnej czyli futsalu. Myślę, że kolejnym krokiem będzie piłka nożna kobiet. Podsumowując zwierzenia młodego trenera muszę przyznać, że kobiety uczą pokory, co również jest cennym doświadczeniem. Powoli bowiem odchodzą z mojej psychiki roszczenia, co do wyłączności tegoż sportu dla męskiego grona. Zachęcam do wybrania się na jakikolwiek mecz kobiet. Okaże się, że nasze wyobrażenia są troszkę inne niż realia, bo dziewczyny naprawdę potrafią grać w piłkę. Jest to wolniejsza piłka, ale przyjemna dla oka. Przy okazji można też przekonać się czy prawdziwy jest kawał mówiący o tym, że kobiety nie mogą grać w piłkę, albowiem nie znajdzie się 11 takich, które ubiorą te same stroje. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Tomasz Wróbel&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Foto: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://thisismarilyn.com/" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;thisismarilyn.com&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-1610198437532352208?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/1610198437532352208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/damski-futbol.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/1610198437532352208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/1610198437532352208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/11/damski-futbol.html' title='Damski futbol'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-1PpgDBnhxw4/TrmneeJS2XI/AAAAAAAAAFs/9vOubFfPZsM/s72-c/chrissyjackson-2009080474135-marilynmonroe20071110336555-original.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-6362798178322231856</id><published>2011-10-25T18:42:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:07:07.013+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Plażowe podróżowanie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wXQNmuQi78Y/TqbjuHGG_XI/AAAAAAAAAE0/9NhHLSja-ZQ/s1600/plakat4.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-wXQNmuQi78Y/TqbjuHGG_XI/AAAAAAAAAE0/9NhHLSja-ZQ/s320/plakat4.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;W tym roku z rozmachem przeprowadzili cykl rozgrywek "Plaża Siatkówka Plażowa". Cały projekt szykowali kilkanaście miesięcy, a krajową wędrówkę z tonami piasku rozpoczęli od własnego miasta Cieszyna. Po drodze pokonali wiele wydm, ale cały cykl zamknęli z sukcesem, który zmotywował cały zespół do kontynuowania projektu w 2012 roku. Doświadczeniami z tej organizacyjnej przygody dzieli się jeden z pomysłodawców i realizatorów projektu - Paweł Bajtlik.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Q-x2P9MRJDI/TqbkChqGiQI/AAAAAAAAAE8/0_VLdWqGVBk/s1600/8232.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #e69138;"&gt;Parę słów o własnym starcie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Przygoda z siatkówką rozpoczęła się dla mnie w 2002 roku, gdy uczestniczyłem, jako młody chłopak w wolontariacie na Lidze Światowej w Spodku – było to dla mnie ogromne przeżycie. Wtedy po raz pierwszy mogłem przyjrzeć się profesjonalnej imprezie sportowej, chociaż wtedy jeszcze nie myślałem, że ta wiedza na cokolwiek mi się przyda. Po Lidze Światowej było jeszcze parę innych wydarzeń, ale głównie z pasji i zafascynowania wielkim światem. Przełomem była dla mnie przygoda (jak wtedy myślałem) z Akademickim Związkiem Sportowym. Klub Uczelniany był dla mnie nowością i na wybory zostałem zaciągnięty siłą przez znajomych z sekcji futsalu. Dziś mogę im powiedzieć – dziękuję! Niektórzy wychodzą z założenia, że AZS czy samorząd studencki to możliwość „przebytowania”, przeżycia tych paru lat na uczelni. Jednakże działanie w cieszyńskim „KU” okazało się być kluczem do sukcesu i możliwością spełnienia swoich ukrytych pasji. Klub przez parę lat zorganizował wiele imprez MPSzW i AMP co okazało się znaczące dla naszego portfolio. Mówię naszego, ponieważ grupa, która wkładała tak wiele pracy w życie klubu to parę osób i na pewno warto o nich wspomnieć, ale to za parę wersów, ponieważ one też brały udział w Plażowych podróżach. Podsumowując ten jakże zacny start – &lt;b&gt;wszystkiego nauczył nas AZS&lt;/b&gt; – począwszy od rozmów z burmistrzami i prezydentami, składania ofert pożytku publicznego, kończąc na pisaniu pism, składaniu próśb do wszelakich instytucji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #e69138;"&gt;Plażowanie – pomysł, który w nas dojrzewał&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Pomysł na plażowanie, – czyli na turnieje siatkówki plażowej zrodził się już w 2008 roku. Wraz z Marcinem Strządałą – nieprzeciętnym działaczem i wybornym kompanem przy organizacji wydarzeń pomyśleliśmy, że AZS w wakacje przecież też może działać i funkcjonować należycie. Żeby jednak wszystko było prostsze i oczywiście żeby otworzyć sobie drogę do finansowania zewnętrznego założyliśmy stowarzyszenie „Anima Pro Activ”. Stowarzyszenie to funkcjonuje całkiem nieźle po dziś dzień i dzięki niemu otwarły nam się drzwi do ofert pożytku publicznego i możliwości składania wniosków o Unijne pieniądze. 2008, 2009 i 2010 rok to lokalne plażowanie, czyli organizowane wakacyjne turnieje na niewielką skalę z miejskich dofinansowań i drobnych kwot przeznaczanych przez sponsorów na nagrody. &lt;b&gt;Każdy rok dawał nam jednak większą wiedzę&lt;/b&gt;, więcej znajomości i więcej innowacyjnych pomysłów, które prędzej czy później chcieliśmy wykorzystać. W tym czasie staraliśmy się zdobyć wsparcie finansowe, a dokładniej refundację z Funduszu Mikroprojektów Euroregionu Śląsk Cieszyński. Tutaj sprawa trwała ponad 2 lata – pisanie i składanie wniosku, setki dokumentów i pozwoleń, wiele poprawek i niemądrych pytań. Rada dla wszystkich – nie zrażajcie się, nie wszyscy oceniający wasz wniosek są specjalistami w zakresie sportu czy rekreacji, ale każdy projekt ma szanse nawet po setkach poprawek przejść pomyślnie przez ręce komisji! Wracając do meritum, w grudniu 2010 roku dostaliśmy informację, że nasz wniosek przeszedł i możemy brać się za „zamawianie piasku” i „sadzenie palm”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #e69138; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Piasek, piasek, piasek…&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Q-x2P9MRJDI/TqbkChqGiQI/AAAAAAAAAE8/0_VLdWqGVBk/s1600/8232.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://4.bp.blogspot.com/-Q-x2P9MRJDI/TqbkChqGiQI/AAAAAAAAAE8/0_VLdWqGVBk/s400/8232.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Każdy, kto słyszał o naszym pomyśle owszem był zszokowany, ale też pełen obaw – zabytkowy rynek, 450 ton piasku, ludzie, zawodniczki, zawodnicy, trybuny i parę dni niezwykłych emocji. Wszystko zaczęło się na dobre 20 czerwca – pierwsze transporty sprzętu na rynek, ostatnie poprawki przy „korycie”, bo ciężko nazwać to było piaskownicą. Koło godziny 10.00 dostaliśmy telefon, że 17 ciężarówek typu „wanna” (około 25 ton piasku na pace) jest już prawie na rogatkach Cieszyna. Nasze miasto jest niewielkie, więc logistyka tego przedsięwzięcia była niespodziewanie trudna. CB radio okazało się zbawienne i dzięki dobrej współpracy z policją oraz strażą miejską oraz doświadczeniu kierowców udało się w ciągu paru godzin wysypać całe 450 ton na rynek. W tym samym czasie koparka równała piasek, a następnie do akcji ruszyli wolontariusze z grabiami i łopatami. Tak na marginesie - &lt;b&gt;w całym cyklu udział wzięło ponad 120 wolontariuszy z całej Polski&lt;/b&gt;. Nieoceniona pomoc i wspaniała zaangażowanie większości z nich pozwoliło nam zrealizować nasze arcytrudne zadanie bez większych problemów. Wracając do cieszyńskiego rynku – piasek już wysypany, stawianie namiotów, trybun, boisk to była już prawie formalność. Do wieczora większość elementów była już postawiona a nasz służbowy samochód ciężarowy miał już przejechane prawie 400 km po mieście. W Cieszynie 24 czerwca wystartowało w sumie około 45 par. Dodatkowe atrakcje, jakie organizowaliśmy dla mieszkańców były oblegane – strefa animacji dla dzieci, grill point czy strefa wypoczynku pod palmami. Pogoda dopisywała, zawodnicy grali świetnie, a i goście, którzy nas odwiedzali byli nieprzeciętni. W ciągu 5 dni turnieju odwiedził nas Marcin Prus i Marcin Nowak – reprezentanci Polski, Wiktor Krebok – trener reprezentacji Polski, Sebastian Michalak – Dyrektor SWATCH FIVB World Tour Mysłowice Open i wielu innych przyjaciół Plaży!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #e69138;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Cykl, czyli magiczna liczba 9.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IUtTS2SicDU/Tqbk7Djr8NI/AAAAAAAAAFE/MD690Osd_rg/s1600/IMG_8623v1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-IUtTS2SicDU/Tqbk7Djr8NI/AAAAAAAAAFE/MD690Osd_rg/s400/IMG_8623v1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Plaża – Siatkówka Plażowa to nie tylko ogromne przedsięwzięcie w Cieszynie, ale też nieprzeciętna logistycznie impreza objazdowa. W ciągu 9 weekendów wakacyjnych odwiedziliśmy 9 miast partnerskich: Cieszyn, Kraków (podziękowania dla KU AZS UJ), Bielsko-Biała, Łódź, Jelenia Góra, Nowa Sól, Piła, Białystok (podziękowania dla Karola z KU Akademii Medycznej) no i oczywiście finał w kultowym ośrodku w Wilkasach! Przed zamknięciem listy miast czekało nas wiele odwiedzin i wiele kilometrów zrobionych po Polsce. Każde miasto trzeba było odwiedzić, co najmniej 2 razy. Niektóry takie jak Bielsko-Biała czy Kraków 2 lub 3 razy. Udało nam się od miast uzyskać wsparcie finansowe – część na podstawie umów, a część na podstawie otwartych konkursów na oferty pożytku publicznego. Naprawdę warto korzystać z tego typu możliwości – łatwa w tworzeniu oferta, a niektóre miasta dysponują sporą pulą dla organizacji NGO. Pozostała jeszcze sprawa sponsoringu i partnerstwa podczas cyklu „Plaża”. Wysłaliśmy ponad 800 maili a ile telefonów wykonaliśmy to ciężko zliczyć. Często bez żadnego odzewu, czasem z typowym: „oddzwonimy do Panów”. Na efekty trzeba było czekać i udało się pozyskać sponsora głównego oraz partnerów, którzy na podstawie umów barterowych pomagali nam na trasie całego cyklu. Kolosalna pomoc w postaci barteru była nieoceniona i była wartością dodaną całego budżetu imprezy. Gdy już budżety i plany były zamknięte czas była nam ruszać w drogę. &lt;b&gt;Magiczna liczba 9 to nie tylko liczba miast, ale także liczba organizatorów projektu&lt;/b&gt;. Marcin i Ja to trzon, ale oprócz tego wspaniali ludzie: Kasia, Patrycja, Ania, Patrycja, Kuba, Przemek i Joanna! Razem tworzyliśmy niezwykłą drużynę, pełną przeciwności, ale razem byliśmy nie do zatrzymania! Cieszyn był jeszcze w domu, ale po Cieszynie wsiedliśmy tymczasowo do naszych ciężarówek (potocznie Masterek i Ducato) i ruszyliśmy w Polskę. Masterek miał 3 miejsca siedzące i klimatyzację, za to Ducato miało, aż 6 miejsc i TV. Dzięki temu nasza dziewiątka mogła wygodnie podróżować. Tydzień w tydzień odwiedzaliśmy kolejne miasta i poznawaliśmy nowych niezwykłych ludzi – zawodników, zawodniczki, działaczy i lokalnych pasjonatów. Powiem szczerze, że jadąc już do Białegostoku i Wilkas byliśmy nieźle zmęczeni. Żyliśmy z dnia na dzień, czasem już nie potrafiliśmy ze sobą rozmawiać, bo byliśmy jak wielka rodzina, która zmuszona była być razem przez prawie 2 miesiące. Jednakże daliśmy radę i w Wilkasach zakończyliśmy nasze zmagania wielkim finałem i niepowtarzalną atmosferą. Tam też wszelkie spory się zakończyły i podróż do domu była już naszpikowana „słodkościami”. Wyjechaliśmy z Wilkas około godziny 19.00, a przed nami było prawie 700 km drogi w zapakowanych po dach ciężarówkach. Trudne zadania dla kierowców (ja i Kuba) i rzeczywiście nad ranem w Cieszynie byliśmy wykończeni. Na szczęście dotarliśmy bezpiecznie i na drugi dzień rano rozpakowaliśmy i oddaliśmy auta, z którymi bardzo się zżyliśmy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #e69138;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Na koniec&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Podsumowując – zrobiliśmy ogromną ilość kilometrów (prawie 4000km), wykonaliśmy ogromną ilość telefonu i napisaliśmy wiele maili do potencjalnych partnerów. Pamiętać tą trasę będę bardzo długo, a ogrom pracy włożony w projekt jeszcze dłużej. Trzeba pamiętać, że pracowaliśmy nad projektem prawie 10 miesięcy a i tak na końcu brakowało nam czasu na szczegóły, bo jak mówi zawsze Marcin S.: „..każda impreza składa się ze szczegółów i jeszcze mniejszych szczególików”. &lt;b&gt;Pamiętajcie, że warto próbować i realizować nawet najbardziej szalone pomysły&lt;/b&gt;. Nam udało się zrealizować najbardziej szaloną logistycznie imprezę w Polsce, jeżeli chodzi o siatkówkę plażową i wspomnień będziemy mieć, co niemiara. Siadamy już i planujemy rok 2012 i liczymy na to, że zainteresowanie projektem będzie jeszcze większe, że przekroczymy magiczną liczbę 500 zawodników i zawodniczek w cyklu, i że w końcu wykorzystamy przygotowaną rozpiskę brazylijską na 64 zespoły! Bądźcie z nami już w maju, bo wtedy to ruszymy z nowym cyklem w jakże zaskakujący sposób! Ale o tym już niedługo! Zapraszamy na &lt;a href="http://www.plazasiatkowka.pl/"&gt;www.plazasiatkowka.pl&lt;/a&gt; do obejrzenia filmu promocyjnego i na allegro gdzie znajdziecie koszulki naszej akcji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Paweł Bajtlik&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-6362798178322231856?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/6362798178322231856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/10/plazowe-podrozowanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/6362798178322231856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/6362798178322231856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/10/plazowe-podrozowanie.html' title='Plażowe podróżowanie'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wXQNmuQi78Y/TqbjuHGG_XI/AAAAAAAAAE0/9NhHLSja-ZQ/s72-c/plakat4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-8296577305664781205</id><published>2011-10-11T21:05:00.001+02:00</published><updated>2011-10-25T19:02:25.133+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Ocean freeride - żeglarstwo swobodne</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-r0yTCiH2UOg/TpSQlio-XtI/AAAAAAAAAEk/Q142_tifvGE/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="248" src="http://1.bp.blogspot.com/-r0yTCiH2UOg/TpSQlio-XtI/AAAAAAAAAEk/Q142_tifvGE/s320/3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;Marzy wam się czasem aby rzucić wszystko na bok i ruszyć w świat z szalonym zespołem spragnionym przygód i wrażeń? Przy okazji zrobić sobie dłuższą przerwę od wszystkich szarych obowiązków, pracy, zaliczeń, codzienności? Jeśli tak zobaczcie jak to marzenie urzeczywistnia grupa zapaleńców związana ideą "adventure exploring". &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocean Freeride to wspólna inicjatywa śląskich środowisk żeglarskich, narciarskich i lotniczych, której częścią jest wyprawa wokół Ameryki Południowej, z zamiarem osiągnięcia brzegów Antarktydy w setną rocznicę zdobycia Bieguna Południowego przez &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Roald_Amundsen"&gt;Roalda Amundsena&lt;/a&gt;. Rzeczą, która czyni ten projekt tak wyjątkowym jest idea &lt;b style="background-color: white; color: #45818e;"&gt;„adventure exploring”&lt;/b&gt; stanowiąca połączenie turystyki i sportów ekstremalnych takich jak narciarstwo, surfing czy&amp;nbsp; paralotniarstwo, dla uprawiania których, jacht stanowi bazę i środek transportu. Może on swobodnie dotrzeć do miejsc interesujących, często też niedostępnych w inny sposób i pozostać tam na czas potrzebny do organizacji wypadów w głąb lądu. W eksploracji najbardziej niedostępnych zakątków Ameryki Południowej skorzystamy z umiejętności dwóch pilotów będących członkami załogi.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Wśród uczestników znajdują się doświadczeni żeglarze, narciarze i piloci reprezentujący zarówno śląskie kluby jak i uczelnie, pokazując, że możliwa jest realizacja najtrudniejszego nawet przedsięwzięcia, kiedy jego &lt;b style="color: #45818e;"&gt;podstawą jest zgrana ekipa&lt;/b&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-n8t47LQDJCs/TpSQu4xMTiI/AAAAAAAAAEs/qDigGhHu-Fk/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/-n8t47LQDJCs/TpSQu4xMTiI/AAAAAAAAAEs/qDigGhHu-Fk/s320/1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Wyprawa będzie mieścić w sobie wiele skrajności: w trakcie jej trwania znajdziemy się bardzo wysoko i bardzo nisko – będziemy zjeżdżać na nartach z ośnieżonych szczytów And jak i przemierzać argentyńską nizinę La Plata. Będzie gorąco, dwa razy przekroczymy równik. Rzucimy kotwicę przy brzegach Antarktydy gdzie krzepnie nawet rtęć. Wyruszymy z luksusowych kurortów Wysp Kanaryjskich, siedem miesięcy później czeka nas ciężka walka z żywiołem na przylądku Horn, jednym z najtrudniejszych żeglarskich wyzwań. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Beztroska zabawa na plażach Brazylijskiej Copacabany wśród przyszłych gwiazd footballu i luksusowe plaże w Miami, ciężkie żeglarskie warunki i leniwa sjesta, zimne egzotyczne drinki i gorące latynoskie kobiety. Odwiedzimy 12 egzotycznych krajów, cztery kontynenty, przepłyniemy wody dwóch oceanów, pokonamy ujście Amazonki, łącznie &lt;b style="color: #45818e;"&gt;ponad 18 000 mil morskiej żeglugi&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" /&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #45818e;"&gt;Na chwilę obecną jacht z załogą znajduje się w Argentyńskim Mar del Plata&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; przygotowując się do najtrudniejszego odcinka wyprawy – opłynięcie przylądka Horn oraz zawitanie do brzegów Antarktydy.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo gorąco zachęcamy do śledzenia naszych poczynań na stronie &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.oceanfreeride.pl/" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;http://www.oceanfreeride.pl/&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; oraz na facebookowym profilu wyprawy &lt;/span&gt;&lt;a href="https://www.facebook.com/OceanFreeride" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;https://www.facebook.com/OceanFreeride&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Wyprawa jest realizacją żeglarskich oraz podróżniczych marzeń jej członków i każdy z was może wesprzeć jej realizację dowolną darowizną. W tym celu prosimy o kontakt mailowy z załogą pod adresem &lt;/span&gt;&lt;a href="mailto:Ocean.freeride@gmail.com" style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Ocean.freeride@gmail.com&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Pozdrawiamy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Ekipa Ocean Freeride&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-8296577305664781205?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/8296577305664781205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/10/ocean-freeride-zeglarstwo-swobodne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/8296577305664781205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/8296577305664781205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/10/ocean-freeride-zeglarstwo-swobodne.html' title='Ocean freeride - żeglarstwo swobodne'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-r0yTCiH2UOg/TpSQlio-XtI/AAAAAAAAAEk/Q142_tifvGE/s72-c/3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-4283937137944240904</id><published>2011-10-04T23:27:00.001+02:00</published><updated>2011-10-25T19:04:57.082+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Espresso'/><title type='text'>Kij w szprychach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Dd2asOye5TE/Tot2eq21OtI/AAAAAAAAAEg/zvm_F_fRklQ/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="228" src="http://2.bp.blogspot.com/-Dd2asOye5TE/Tot2eq21OtI/AAAAAAAAAEg/zvm_F_fRklQ/s320/2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;Jazda na rowerze to obecnie obok biegania najbardziej popularna forma rekreacji w Polsce. Ostatnio wręcz jest modnie przemieszczać się rowerem. Jeżdżą starzy i młodzi, po szosie i w terenie, na składaku i wypasionym „góralu”. Wielu z nas spędza czas wolny na krótkich przejażdżkach, albo wielodniowych wyprawach, startujemy w zawodach dla amatorów albo rywalizujemy bark w bark z zawodowcami. Ale jak ma się to wszystko do kolarstwa akademickiego? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym amatorskim wydaniu jest bardzo dobrze - najlepiej świadczą o tym dziesiątki rowerów przypiętych do płotów, latarni, słupków i innych urządzeń przy wyjściach na uczelnie. Jednak w wydaniu wyczynowym kolarstwo akademickie to złożone i mało optymistyczne zjawisko. Z jednej strony mamy liczną i mocną sportowo obsadę Akademickich Mistrzostw Polski (ostatnio średnio 250-300 uczestników), oraz Akademickiego Pucharu Polski (6 edycji w ramach cyklu AZS MTB CUP). Z drugiej zaś &lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;&lt;b&gt;nie ma żadnego profesjonalnego kolarskiego klubu AZS liczącego się w Polsce&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt; Są oczywiście dobrze zorganizowane i prezentujące niezły poziom sportowy sekcje (m.in. Politechnika Wrocławska, AGH Kraków Politechnika Poznańska, AWF Katowice, UAM Poznań, WAT Warszawa, UTP Bydgoszcz), jednak ich członkowie (w większości) na co dzień startują również w barwach innych klubów. Czemu tak się dzieje? Przede wszystkim dlatego, że &lt;b&gt;&lt;span style="color: #6aa84f;"&gt;finansowanie sekcji kolarskich oraz kadra szkoleniowa pozostawiają sporo do życzenia&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednostki AZS, które w głównej mierze finansują swoją działalność z dotacji z uczelni i jednostek samorządowych (sponsorzy prywatni to niestety nadal niewielki procent), inwestują większość pieniędzy w sporty drużynowe oraz w te dyscypliny indywidualne, w których mają odpowiednią kadrę szkoleniową, która z kolei ma znaczący wpływ na sukces sportowy. Ponadto wiele dyscyplin sportowych ma tak długoletnie akademickie tradycje (np. lekkoatletyka, szermierka, judo, wioślarstwo), że zawsze będą „lepiej” traktowane. A szkoda bo kolarstwo górskie np. w olimpijskim formacie cross-country (w którym święci triumfy Maja Włoszczowska) jest niezwykle widowiskowe i medialne. Dlatego w momencie braku środków finansowych i odpowiedniej kadry szkoleniowej wybór kolarza - studenta jest prosty: „na co dzień jeżdżę w drużynie X (która zapewnia sprzęt, odpowiedni trening oraz udział w wyścigach) a tylko na Akademickie Mistrzostwa i Puchar Polski pojadę reprezentować uczelnię”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #6aa84f;"&gt;Kluby AZS niestety nie widzą potencjału w młodych ludziach uprawiających kolarstwo&lt;/b&gt;. Traktują ich przedmiotowo i „jednorazowo”. Wielokrotnie spotkałem się również z takimi stwierdzeniami władz klubu AZS – „wystartuj tylko raz u nas, zdobądź medal / dobre miejsce a będziesz miał stypendium”. Jak to się ma do upowszechniania sportu w środowisku akademickim, do regularnych treningów, rywalizacji sportowej w barwach danego klubu AZS?&amp;nbsp; W tym miejscu przychodzi mi na myśl kolejny wątek – a &lt;b&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;ilu w Polsce jest trenerów kolarstwa z odpowiednim wyszkoleniem?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; A gdzie są obecnie szkoleni przyszli trenerzy kolarstwa? Które uczelnie oferują edukacje w tej dyscyplinie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_322642676"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_322642677"&gt;&lt;/span&gt;Na każdej uczelni nie brakuje wśród pracowników Studium Wychowania Fizycznego i Sportu nauczycieli akademickich o przeróżnych specjalnościach – ciekawe ilu z nich ma specjalność kolarstwo? W takiej rzeczywistości nie ma co się dziwić, że nie mamy w Polsce zawodowego teamu kolarskiego – pokroju akademickich drużyn siatkarskich i koszykarskich. Brak środków finansowych i odpowiedniego szkolenia skutecznie to wyklucza. Dodając do tego opór mediów do promowania innych dyscyplin niż „piłka kopana”, nie mamy co się dziwić, że Polskie kolarstwo jest daleko w tyle. Dodając do tego marazm panujący w PZKol-u... eh lepiej nic już nie mówić.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-INbUXU3yMuU/Totbu8UQ6BI/AAAAAAAAAEU/96-W8dEKJeo/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="168" src="http://3.bp.blogspot.com/-INbUXU3yMuU/Totbu8UQ6BI/AAAAAAAAAEU/96-W8dEKJeo/s320/3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b style="color: #3d85c6;"&gt;Ale są też optymistyczne zjawiska&lt;/b&gt;. Co raz więcej sekcji ma swoje stroje, organizują obozy treningowe. Studenci - kolarze częściej wybierają start w AMPach czy AZS MTB CUP niż udział w innych imprezach. Pojawiają się nowi działacze, którzy potrafią na tyle mocno pokazać atuty kolarstwa, że władze Klubu, sponsorzy, władze samorządowe hojniej wspierają ich działania. Wykorzystajmy więc nasz potencjał. Twórzmy sekcje kolarskie z prawdziwego zdarzenia i dajmy możliwość dalszego rozwoju młodym kolarzom, którzy w tych dniach rozpoczynają swoje studenckie życie. Przygotujmy im ciekawą i profesjonalną ofertę, aby w barwach Klubów AZS a nie innych zwyciężali na wyścigach kolarskich. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;PS. Zapraszam na &lt;a href="http://www.azsmtbcup.com/"&gt;www.azsmtbcup.com&lt;/a&gt;, oficjalną stronę APP w Kolarstwie Górskim.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Autor: &lt;i&gt;Grzegorz Miedziński&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Rys&lt;i&gt;. Ewa Milun&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-4283937137944240904?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/4283937137944240904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/10/kij-w-szprychach.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/4283937137944240904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/4283937137944240904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/10/kij-w-szprychach.html' title='Kij w szprychach'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Dd2asOye5TE/Tot2eq21OtI/AAAAAAAAAEg/zvm_F_fRklQ/s72-c/2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-4386069342793955255</id><published>2011-09-30T23:35:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:02:49.597+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Jak rozkręcić fitness na uczelni?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5pkXCe7zhlk/ToYzEN9z9eI/AAAAAAAAAEM/UO2skqt7kYA/s1600/fit1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="336" src="http://1.bp.blogspot.com/-5pkXCe7zhlk/ToYzEN9z9eI/AAAAAAAAAEM/UO2skqt7kYA/s400/fit1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;Za litry wylanego potu nie otrzymamy w tej dziedzinie żadnego medalu AZS, czy też stypendium. Za każdym razem, możemy za to zaraz po zajęciach odczuwać satysfakcję że dotrwaliśmy do ich końca. O tym jak je zorganizować, rozkręcić, nadać odpowiedniego klimatu pisze nasza ekspertka z AZS Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego - Ania Lipka. Zapraszamy do ćwiczeń i lektury.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Jak rozkręcić fitness na uczelni?&lt;/b&gt; To nic trudnego, wystarczy trochę chęci, zaangażowania i pozytywnej energii, która będzie przyciągać ludzi. Nasza Sekcja Fitness AZS Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego działa od 6 lat i cieszy się ogromną popularnością wśród studentów. Zajęcia odbywają się przez sześć dni&amp;nbsp; w tygodniu dla przeszło 170 studentów wszystkich warszawskich uczelni. Studenci mają do wyboru różne formy zajęć: power aerobic, ABT i TBC, trening interwałowy, STEP, streaching, pilates i od następnego semestru Jogę. Na brak chętnych nie narzekamy, ale mimo to raz w roku organizujemy międzyuczelnianą Konwencję Fitness, gdzie poprzez fitnessową zabawę promujemy ruch i zdrowy styl życia. Podczas Konwencji studenci mają okazję spróbować różnych form fitness, a także zasięgnąć porady fizjoterapeuty i dietetyka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jak to zorganizować? Musimy podjąć odpowiednie kroki, niezbędne do osiągnięcia naszego celu.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #cc0000;"&gt;Nasz cel:&lt;/b&gt; założyć sekcję fitness pod patronatem KU AZS.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Pierwszy krok:&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;zostać instruktorem fitness. Przede wszystkim trzeba znaleźć odpowiednią szkołę, która kształci instruktorów fitness. Warto przy tym pamiętać, żeby zwrócić uwagę, czy decydując się na kurs w danej szkole, po jego ukończeniu otrzymamy dokumenty uprawniające do wykonywania pracy instruktora fitness. Wybrana przez nas szkoła powinna realizować niezbędne treści programowe w odpowiedniej ilości godzin, które pozwolą nam zdobyć uprawnienia instruktorskie. Instruktorem fitness może zostać każdy, kto lubi ćwiczyć, dobrze czuje się w pracy z muzyką (czy, aby przypadkiem nam słoń na ucho nie nadepnął, bo wtedy może być problem ze skorelowaniem ruchu z muzyką, która w tym przypadku jest elementem nieodłącznym). Bardzo istotne są też &lt;b&gt;umiejętności interpersonalne&lt;/b&gt; – w pracy instruktora fitness chodzi w końcu o to, by przekazać swoją wiedzę innym. Oprócz prawidłowo wykonywanych przez nas ćwiczeń, niezbędna jest także wiedza na temat zdrowego stylu życia, zdrowia i fizjologii, ponieważ Ci bardziej zaangażowani klienci będą zadawać mnóstwo pytań, oczekując od nas fachowej porady. Każdy instruktor powinien rozumieć swoje przeznaczenie, ciągle podnosić kwalifikacje, wiedzieć w jaki sposób przekazywać klientom zdobytą wiedzę, energię płynącą z ćwiczeń i własną pasję. Pomocne będzie również osobiste zaangażowanie w wykonywanie ćwiczeń: &lt;b&gt;entuzjazm jest bardziej przekonujący niż suche instrukcje&lt;/b&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--KaDNpCl9uw/ToY0piWU-8I/AAAAAAAAAEQ/pB8IwgfJKZY/s1600/fit3.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/--KaDNpCl9uw/ToY0piWU-8I/AAAAAAAAAEQ/pB8IwgfJKZY/s1600/fit3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;Drugi krok:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; zapoznanie Klubu Uczelnianego AZS na swojej uczelni i przedstawienie swojego projektu. Projekt powinien zawierać program zajęć fitness, które chcemy prowadzić, czas i miejsce zajęć, a także liczbę osób, która może w nich uczestniczyć. Bardzo możliwe, że uczelnia dysponuje salą gimnastyczną, którą udostępni na tego typu zajęcia. Należy pamiętać, że będą to zajęcia przeznaczone dla studentów, którzy będą korzystać z nich nieodpłatnie na podstawie ważnej legitymacji AZS.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #cc0000;"&gt;Trzeci krok:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt; &lt;/span&gt;promocja zajęć fitness. Kiedy już otrzymaliśmy zgodę na prowadzenie zajęć, mamy salę gimnastyczną i określony termin, pozostaje nam tylko zdobyć uczestników. Pomocne będą różnego typu plakaty, ulotki, informacje na portalach społecznościowych i tradycyjna poczta pantoflowa, która chyba najlepiej sprawdza się wśród studentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: #cc0000;"&gt;Czwarty krok:&lt;/b&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt; &lt;/span&gt;Ćwiczymy! Mamy już salę, muzykę, ćwiczących, teraz pozostaje nam tylko ciężka praca, która naprawdę przynosi wiele radości i satysfakcji. Nic tak bardzo nie cieszy instruktora, jak widok wychodzących &lt;b&gt;,,na czworaka”&lt;/b&gt;, pełnych entuzjazmu ludzi, którzy naładowani pozytywną energią zawsze wracają!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytania w sprawie kursu i organizacji zajęć: &lt;a href="mailto:anialipka@gmail.com"&gt;anialipka@gmail.com&lt;/a&gt;, z chęcią pomogę! &lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Zobacz profil naszej sekcji na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Sekcja-Fitness-AZS-WUM/119943141443780"&gt;facebooku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Ania Lipka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Sekcja-Fitness-AZS-WUM/119943141443780"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-4386069342793955255?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/4386069342793955255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/jak-rozkrecic-fitness-na-uczelni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/4386069342793955255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/4386069342793955255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/jak-rozkrecic-fitness-na-uczelni.html' title='Jak rozkręcić fitness na uczelni?'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5pkXCe7zhlk/ToYzEN9z9eI/AAAAAAAAAEM/UO2skqt7kYA/s72-c/fit1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-7014408656133240662</id><published>2011-09-18T21:57:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:03:01.341+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Bieg po zdrowie i urodę</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--QKr1yzRvlU/TnZIbXarDBI/AAAAAAAAAEI/SLA89YM69FU/s1600/uroda.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="268" src="http://3.bp.blogspot.com/--QKr1yzRvlU/TnZIbXarDBI/AAAAAAAAAEI/SLA89YM69FU/s400/uroda.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #999999;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #999999;"&gt;Moda na bieganie rozkwita. W różnych miejscach w kraju odbywa się co raz więcej biegów. Zazwyczaj poza zachęcaniem do zdrowego stylu życia promują one także określonego producenta obuwia i odzieży sportowej. W kalendarzu AZS znajduje się jeden, szczególny bieg - daleki od komercji za to zbliżający do zdrowia i urody. Poznajcie jego formułę i krótką historię.&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;SGGW jest jednym z 4 założycieli Akademickiego Związku Sportowego Warszawa w 1916 r. Wówczas to, studenci UW, PW, WSH i właśnie SGGW (nazywanej wtedy Wyższą Szkołą Rolniczą) powołali warszawską centralę AZS. Akademicy z rolniczej akademii współpracowali z innymi sportowymi organizacjami akademickimi, współtworząc (nieoficjalnie) AZS Warszawa. Najlepsi zawodnicy z poszczególnych uczelni tworzyli kadrę warszawskich akademików, występująca pod nazwą „Akademicy". Wśród tych najlepszych byli także zawodnicy z Wyższej Szkoły Rolniczej.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W 95-letnią historię istnienia Klubu Uczelnianego AZS SGGW wpisuje się tradycja Biegu po Zdrowie i Urodę. Od początku lat 70-tych (z kilkoma przerwami) AZS SGGW organizuje to wydarzenie. Studium Wychowania Fizycznego i Sportu było inicjatorem zawodów, które do dziś odbywają się w marcu lub kwietniu. Często impreza ta pokrywa się z Dniem Kobiet lub Prima Aprilis. Tradycją biegu jest fakt, że każda uczestniczka biegu otrzymuje na mecie &lt;b style="color: #cc0000;"&gt;czerwoną różę&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W latach 90-tych zawody zostały wznowione z inicjatywy Marcina Sielezniewa a następnie tradycję organizowania biegu przejął wieloletni prezes AZS SGGW Leszek Gaca, który do dziś rokrocznie podejmuje się organizacji zawodów w ramach Agencji Marketingu Sportowego Sport Evolution, której jest współzałożycielem. Niezbędnym wsparciem w organizacji imprezy są sponsorzy, do których od wielu lat należą Rektor SGGW, AZS SGGW, AZS Warszawa oraz Dzielnica Ursynów. Członkowie zarządu AZS SGGW systematycznie wspierają organizacyjnie ten event, podtrzymując kilkudziesięcioletnia tradycję klubu jak i biegu.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Rokrocznie formuła biegu jest podobna. Najpierw startują kobiety na dystansie ok 2000 m a następnie mężczyźni, na dwukrotnie dłuższej trasie. Najstarszą klasyfikacją prowadzoną w biegu jest klasyfikacja Masters, natomiast od kilkunastu lat wprowadzono klasyfikację Akademicką. Połączenie Biegu po Zdrowie i Urodę z Akademickimi Mistrzostwami Warszawy i Mazowsza oraz Otwartym Biegiem Ursynowa podniosło rangę zawodów, w której rokrocznie uczestniczy prawie 200 osób. W 2010 roku biegowi towarzyszyła akcja z cyklu “Chodzę, biegam, więc jestem” oraz “Pięć razy dziennie warzywa i owoce”. Wszystkie wydarzenia odbywają się na terenie Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Do kolekcjonerów medali tych zawodów należą Joanna Tekień - UW / KS Warszawianka&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; oraz Jakub Wiśniewski - UW / KS Warszawianka, którzy najczęściej wygrywali te zawody i odebrali już kilkanaście medali w historii biegu. Tuż po nich możemy wyróżnić Małgorzatę Bury oraz Michała Bernardelli. Silną grupą są również zawodnicy AZS SGGW, którzy za każdym razem pojawiają się na podium w klasyfikacji Open oraz Akademickiej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Oliwia Zbieć&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-7014408656133240662?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/7014408656133240662/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/bieg-po-zdrowie-i-urode.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/7014408656133240662'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/7014408656133240662'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/bieg-po-zdrowie-i-urode.html' title='Bieg po zdrowie i urodę'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--QKr1yzRvlU/TnZIbXarDBI/AAAAAAAAAEI/SLA89YM69FU/s72-c/uroda.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-179509398378517280</id><published>2011-09-13T22:33:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:03:17.036+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Przepis na obóz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;AZS Środowisko Warszawa od kilkunastu lat prowadzi obóz adaptacyjny o charakterze sportowo-intergracyjnym. Wydarzenie odbywa się na początku września w oparciu o bazę Ośrodka AZS w Wilkasach k/Giżycka. Składniki organizacyjne przedstawia Andrzej "Burza" Burzyński, pełniący w ostatnich latach rolę obozowego komendanta.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;Od dwóch lat organizuję już Obóz Sportowy AZS w Wilkasach, wiele jest zapewne takich lub podobnych przedsięwzięć AZSowskich, o studenckich już nie wspominając. Ja jednak chciałbym podzielić się swoim małym przepisem na udany Obóz. Zapraszam do lektury przy kawie.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Aby przygotować dobry obóz należy mieć następujące składniki:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WH3Nq021i94/Tm-_G43fArI/AAAAAAAAAEE/GRa0lH7FwwA/s1600/przepis.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-WH3Nq021i94/Tm-_G43fArI/AAAAAAAAAEE/GRa0lH7FwwA/s400/przepis.jpg" width="310" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Promocja:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- strona internetowa,&lt;br /&gt;- plakat,&lt;br /&gt;- poczta pantoflowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Obóz: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- dobre miejsce – (najlepiej nadają się Ośrodki AZS),&lt;br /&gt;- pogoda – najlepsza będzie 20 C (chociaż z inną też można sobie poradzić),&lt;br /&gt;- kadra 8-10 osób,&lt;br /&gt;- uczestnicy do 100 osób,&lt;br /&gt;- sprzęt sportowy,&lt;br /&gt;- dobry program.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Obozowicze:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- mieszanka studencka – od świerzaków po absolwentów.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Do smaku:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- garść dobrego humoru,&lt;br /&gt;- odrobina życzliwości,&lt;br /&gt;- zwariowane pomysły,&lt;br /&gt;- szczypta ekstrawagancji.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Aby przyrządzić dobry Obóz należy zacząć od promocji, jest to zapewne ważna ale nie najważniejsza część naszej pracy. Należy na pewno zamieścić informację o Obozie na jakimś „www” najlepiej uczelnianym lub własnego środowiska AZS. Warto też poczęstować tą informacją strony i serwisy poświęcone stricte studentom, a takich w sieci nie brakuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należy pamiętać aby proces promocji rozpocząć dość wcześnie, kiedy jeszcze studenci są na uczelniach, tak aby nie wyszedł nam zakalec. Kiedy już mamy to za sobą możemy przejść do samego obozu. Podstawą sukcesu jest dobre miejsce, już od kilkunastu lat sprawdza się COSA AZS Wilkasy, (ale odpowiedni będzie również Zieleniec czy Górki Zachodnie). Wypróbowana baza noclegowa i coraz świeższa sportowa gwarantuje dobry pobyt każdemu obozowiczowi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kadrę i sprzęt sportowy należy odpowiednio wcześniej dobrać tak aby każdy uczestnik znalazł coś dla siebie. Od kilku już dobrych lat serwujemy jako główne danie zajęcia z tenisa ziemnego, windsurfingu, żeglarstwa, jazdy konnej, aerobiku, tańca towarzyskiego… mógłbym tak wymieniać jeszcze długo ale przepis powinien być krótki. Co roku dodajemy jakieś „świerzynki” do programu jak lacrosse, paintball czy wspinaczka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należy też pamiętać o atrakcjach poza sportowych - mogą być szkolenia, gry i zabawy integracyjne, karaoke czy ognisko, jednym słowem co nam fantazja do głowy przyniesie. Wszystkie te składniki wrzucamy do jednego garnka, miksujemy.&amp;nbsp; Doglądamy przez osiem dni i osiem nocy, codziennie polewamy to dużą ilością dobrego humoru, wieczorami doprawiamy szalonymi pomysłami, do momentu kiedy z obcych sobie uczestników powstaje jedna dobrze rozumiejąca się i świetnie bawiąca się grupa młodych ludzi połączonych jedną pajsą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po całym procesie przygotowywania i konsumpcji możemy przez najbliższy rok rozkoszować się pysznymi wspomnieniami po obozie w Wilkasach.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--HyYifG3CGE/Tm-4PU6xJ2I/AAAAAAAAAD8/YOTdwEkLx0E/s1600/37a06e4a72d6cb27621f1ed829bbee81_L.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="286" src="http://4.bp.blogspot.com/--HyYifG3CGE/Tm-4PU6xJ2I/AAAAAAAAAD8/YOTdwEkLx0E/s400/37a06e4a72d6cb27621f1ed829bbee81_L.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Przykładowy dzień obozowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;7.30 - 8.30 - Poranny rozruch&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;8.00 - 9.00 - śniadanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;10.00 - 13.00 Tenis&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;10.00 - 13.00 Żeglarstwo - I grupa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;10.00 - 13.00 Windsurfing - I grupa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;10.00 - 16.00 Jazda konna - zajęcia w grupach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;13.00 - 14.00 obiad&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;14.30 - 16.00 Lacrosse&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;14.30 - 16.00 Żeglarstwo - II grupa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;14.30 - 16.00 Windsurfing - II grupa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;16.00 - 17.00 Fintess&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;18.00 - 19.00 kolacja&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;19.30 - 20.30 Taniec towarzyski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;20.30 - 22.00 Otwarta hala&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;22.00 - Zajęcia Integracyjne - Wabędź :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zobacz:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Profil wydarzenia na &lt;a href="http://www.facebook.com/event.php?eid=151522458252073"&gt;Facebooku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Strona organizatora: &lt;a href="http://www.azs.waw.pl/"&gt;www.azs.waw.pl&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: right;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Andrzej Burzyński&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Foto:&lt;i&gt; Karol Szczawiński &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-179509398378517280?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/179509398378517280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/przepis-na-oboz.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/179509398378517280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/179509398378517280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/przepis-na-oboz.html' title='Przepis na obóz'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-WH3Nq021i94/Tm-_G43fArI/AAAAAAAAAEE/GRa0lH7FwwA/s72-c/przepis.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-167053719953850032</id><published>2011-09-09T21:57:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:04:28.334+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Rozdział</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZBDXvKqxcro/TmprDzG-fNI/AAAAAAAAADw/3POS01XxR0o/s1600/trawa.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="274" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZBDXvKqxcro/TmprDzG-fNI/AAAAAAAAADw/3POS01XxR0o/s400/trawa.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Futsal - obserwując statystyki Akademickich Mistrzostw Polski najbardziej popularna i powszechna dyscyplina sportowa. W rankingach popularności - mimo tajemniczej dla wielu nazwy - pokonuje klasyczne rozgrywki piłkarskie na trawie jak i inne tradycyjne gry zespołowe. Głównie tej dyscyplinie Jakub Mikulski poświęcił swój "Rozdział".&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Gdy uprawiasz lekką atletykę, możesz jednocześnie (oczywiście nie dosłownie) biegać, skakać w dal, teoretycznie nawet rzucać młotem i innymi przedmiotami. Nic nie stoi na przeszkodzie, byś jednocześnie grał w szachy i jeździł na żużlu. Możesz jeździć w Formule 1 i przy okazji w rajdach samochodowych, choć ryzyko jest spore. Jest tylko jedno połączenie dwóch sportów, których łączyć nie możesz. Sportów teoretycznie bliskich, ale jak się okazuje tak krańcowo odmiennych, że wspólnego ich uprawiania należy odgórnie zakazać. To piłka nożna na trawie i piłka nożna halowa.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dwóch lat w Polsce, najpierw tylko w ekstraklasie, od zeszłego sezonu również w I lidze, obowiązuje zakaz jednoczesnego uprawiania piłki nożnej i futsalu. Rozdział, o którym mówiło się od dawna, PZPN wprowadził słynną uchwałą X/246 z czerwca 2009 roku. Co ciekawe, choć w popularności piłka wyprzedza futsal o lata świetlne, uchwała tłumaczona jest planem podniesienia poziomu szkolenia zawodników, a co za tym idzie także zwiększenia atrakcyjności. Czy da to pożądany efekt – to będzie można ocenić dopiero w przyszłości, bo jakby nie patrzeć pomysł jest mocno innowacyjny. Do tej pory było bowiem odwrotnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Dobrym przykładem będą tu Konfrontacje Sztuk Walki i pomniejsze tego sportu klony. Do pewnego czasu była to rozrywka dla pasjonatów, dyscyplina szerzej znana jako wyjątkowo brutalna, ale równie w Polsce popularna jak sumo. Dopiero „transfer” Mariusza&amp;nbsp; Pudzianowskiego, Pawła Nastuli, Przemysława Salety czy Andrzeja Wrońskiego sprawił, że nagle walka strongmana z bliżej nieznanym w świecie sportu uczestnikiem reality show staje się wydarzeniem wieczoru, walką roku jak nie stulecia i... tytuły można jeszcze mnożyć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W przypadku futsalu i piłki aż się prosi o coś podobnego. Bo czy gdyby w futsalowej Wiśle Kraków (wicemistrz Polski) choćby czasami zagrał Moar Melikson, nie przyciągnąłby więcej kibiców, niż jeden z najsłynniejszych obecnie polskich futsalowców Błażej Korczyński? Z całym szacunkiem dla tego ostatniego, jego rozpoznawalność ogranicza się do bardzo wąskiego grona – w porównaniu do piłki trawiastej. Czy gdyby największa gwiazda mistrza Polski – Akademii Pniewy – Frane Despotović miał wsparcie w postaci Artjoma Rudnewsa, klub nie musiałby przenosić swoich meczów ligowych, a nie tylko w futsalowym Pucharze UEFA, na większą halę do Poznania? Ostatecznie są to jednak dwie bardzo podobne dyscypliny, o wiele sobie bliższe nawzajem niż w konfiguracji&amp;nbsp; z jakąkolwiek inną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZZhS_WaixVc/TmprM4RNOdI/AAAAAAAAAD0/nAZiJqh0aT8/s1600/klepka.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZZhS_WaixVc/TmprM4RNOdI/AAAAAAAAAD0/nAZiJqh0aT8/s320/klepka.jpg" width="249" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Związek wybrał jednak inną drogę. To prawda, pewne nawyki z dużego boiska wręcz przeszkadzają w hali, podobnie jest pewnie również w drugą stronę. Zamiast jednak rozdrabniać się, teraz zawodnik musi skupić się na jednej odmianie piłki. W dłuższej perspektywie teoretycznie powinno to przynieść korzyści – zakładając jednoczesny rozwój organizacyjno-marketingowy, bo jeśli futsalowa liga będzie grała krótko, nikt nie będzie chciał przez 7 miesięcy nudzić się w domu, by przez 5 cokolwiek pograć. W krótkiej perspektywie – wręcz przeciwnie; można spodziewać się zniżki poziomu jak nie reprezentacji (ostatecznie ci najlepsi futsalowcy wybrali raczej tę dyscyplinę), to ligi. Pozostaje mieć nadzieję, że ta innowacyjna metoda rozwoju się sprawdzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Ale jak cała sytuacja ma się do rozgrywek akademickich? Ostatecznie futsal mężczyzn to jedna z najpopularniejszych (o ile nie najpopularniejsza) dyscyplina Akademickich Mistrzostw Polski. Zaskoczyły w tym roku również kobiety – &lt;b&gt;na finale AMP w Warszawie grało 30 kobiecych zespołów!&lt;/b&gt; Gdy na niemal wszystkie Akademickie Mistrzostwa Europy jeździ praktycznie kto chce (w większości dyscyplin wcale nie trzeba wcześniej triumfować w kraju), na AME w futsalu EUSA przeprowadzić musiała ostrą selekcję, by zmieścić się w limicie 24 drużyn. Ten sport ma z pewnością wielki potencjał. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Niestety, rozdział, o którym piszę od samego początku, w AMP-ach w ogóle nie jest uregulowany. Literalnie rozpatrując jeden z punktów regulaminu „we wszystkich pozostałych kwestiach obowiązuje regulamin PZPN” do odstrzału poszło by trzy czwarte jak nie więcej drużyn. Już sam AMP – PWSZ Wałbrzych – to zawodnicy piłkarskiego Górnika, futsalowe nazwisko rozpoznałem tam jedno, zresztą w TPH Polkowice długo miejsca nie zagrzało. Jakby nie patrzeć, długo jeszcze zawodnicy z trawy górować będą nad stricte futsalowcami siłą, doświadczeniem i boiskowym cwaniactwem. Dowodem wygrana wspomnianego PWSZ-Górnika w finale AMP nad AWF-em Katowice, złożonym niemal wyłącznie z halowców, w tym z reprezentanta Polski i jednego z najlepszych bramkarzy w lidze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Czy zakazać piłkarzom gry na hali?&lt;/b&gt; Czy może wzorem rozgrywek PZPN wprowadzić rozdział: jeśli grasz w AMP na trawie, nie grasz w AMP w futsalu – i odwrotnie? Czy zostawić wszystko samopas, w ramach upowszechniania pozwalając grać w futsal dosłownie każdemu? A może jeszcze inne rozwiązanie? Nie feruję żadnego. Kłopot w tym, że nie ma w tym temacie żadnej dyskusji. Choć w Wydziale Futsalu była cały czas osoba oddelegowana specjalnie m.in. do współpracy ze środowiskiem akademickim, to nie potrafiła nawet wywalczyć, by w weekend finału AMP liga miała przerwę (w efekcie jeden z faworytów – WSEZiNS Łódź – musiał „oddać” do Gatty Zduńska Wola dwóch reprezentantów Polski!). Teraz w Wydziale jest także Tomasz Aftański. Miejmy nadzieję, że to usprawni współpracę ze związkiem, ale i tak inicjatywa wyjść powinna od AZS-u. Niestety, nic o tym nie słychać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Jakub Mikulski&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-167053719953850032?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/167053719953850032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/rozdzia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/167053719953850032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/167053719953850032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/rozdzia.html' title='Rozdział'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ZBDXvKqxcro/TmprDzG-fNI/AAAAAAAAADw/3POS01XxR0o/s72-c/trawa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-8869329897232542838</id><published>2011-09-03T12:47:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:03:28.233+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Gotujemy się na Lip Dub AZS</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-W5hn-PIlskY/TmH_alnwHaI/AAAAAAAAADs/OUKxhTI81N4/s1600/U1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-W5hn-PIlskY/TmH_alnwHaI/AAAAAAAAADs/OUKxhTI81N4/s320/U1.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W ubiegłym roku AZS Politechniki Łódzkiej jako pierwszy z Klubów podjął się nakręcenia Lip Duba w sportowym wydaniu. W Cafe AZS mamy okazję do poznania przepisu na taką akcję. Zobaczcie sami jak wiele potrzeba składników, wśród których swoje miejsce znalazła także kapucha. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym jest Lip Dub? – spytacie – jest to nagranie filmowe, w którym uczestnicy podkładają ruch swoich ust do puszczonej w tle muzyki. LipDub został podchwycony przez środowiska akademickie, które za jego pośrednictwem promują swoje Alma Mater. Serwowane przez nas „danie” okazało się zakalcem – jak się później okazało zakalcem, którym zajadał się cały AZS. Nie udało się nam zrealizować w pełni podkładania ruchu ust do słów piosenki ale za to udało nam się zrealizować nasz najlepszy materiał promujący AZS.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ale wróćmy do samego początku. Nie udałoby się tego zrealizować gdyby nie nasze dwie oddane „Kucharki”, które podjęły się tego szalonego zadania. Ela i Madzia – Madzia i Ela – jak kto woli – bez nich do dziś pewnie bylibyśmy na etapie robienia „listy zakupów”. Dziewczyny podpatrzyły jak wyglądają realizacje na innych uczelniach i wpadły na genialny pomysł – czemu by czegoś takiego nie zgotować po raz pierwszy w wydaniu sportowym. Wstępny zarys przepisu przedstawiły na zebraniu Zarządu Klubu i ….. od razu narobiły wszystkim smaku. Zadania zostały podzielone – każdy został przydzielony do odpowiedniego składnika. Mi jako prezesowi Klubu przypadła do załatwienia „&lt;b&gt;kapucha&lt;/b&gt;” i „&lt;b&gt;siano&lt;/b&gt;” oraz załatwienie odpowiednio dużej „kuchni” jako poligonu doświadczalnego dla naszego wypieku. Z „kuchnią” poszło łatwo – bo gdzie by nam było lepiej niż na Wydziale Biotechnologii i Nauk o Żywności – poszło jak po &lt;b&gt;maśle&lt;/b&gt; – jeden telefon do prodziekana, który nota bene jest opiekunem AZS był czystą formalnością. Dostaliśmy nieograniczony dostęp nie tylko do kuchni ale też do wszelkiego rodzaju spiżarni, wędzarni no i przede wszystkim do jadalni. Cały Wydział Biotechnologii należał do nas. Wystarczyło dobrać termin – koniecznie weekend, bez zjazdu i nie w sesji a do tego gwarantujący dobrą pogodę na pichcenie pod gołym niebem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po krótkiej analizie okazało się że mamy jeden termin spełniający wszystkie wymagania. Dalej wydarzenia potoczyły się lawinowo. Nasze Kucharki zaczęły krzątanie się – stworzyły szczegółową drogę jaką ma pokonać nasz wypiek przez całą kuchnię – a każdy starał się od siebie dorzucić szczyptę tego lub owego. Cała uczelnia została oplakatowana informacjami z zaproszeniem do wspólnej uczty. W międzyczasie dziewczyny sprawdziły, do której muzyki rosną najlepiej &lt;b&gt;drożdże&lt;/b&gt;. Wszystko układało się w całość. No prawie wszystko – ja ciągle nie miałem pomysłu skąd tu zebrać odpowiednią ilość &lt;b&gt;kapuchy&lt;/b&gt;. Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu. Zarząd Główny ogłosił w tym czasie konkurs na szeroko rozumiane „projekty studenckie”. To była dla nas idealna szansa. Niezwłocznie przystąpiłem do wypisania składników niezbędnych do realizacji zadania, o których wsparcie poprosiłem Zarząd Główny. Wszystko fajnie – ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nasz projekt początkowo nie spotkał się z entuzjastycznym odbiorem w centrali. Nie wszyscy wiedzieli czym to się je i jaki będzie efekt finalny naszego eksperymentu. Masz babo &lt;b&gt;placek&lt;/b&gt;…. Nie pozostało nam nic innego niż zacisnąć zęby, uruchomić zaskórniaki i spróbować jeszcze raz później z gotowym już wypiekiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście na samej uczelni sprawy toczyły się prawidłowo. Każdego dnia przybywało entuzjastów i pomysłów jak wzbogacić smak serwowanego dania. Jedynym problemem z jakim trzeba było się zmierzyć to fakt że w związku z Katastrofą Smoleńską wywrócono do góry nogami całe AMPy i nasza sobota okazała się dniem kiedy kilka sekcji wyjeżdżało na swoje przełożone na ten termin zawody. Do tego jak by tego było mało sami organizowaliśmy wtedy rekordowy finał AMP w piłce ręcznej kobiet. Terminu nie można było zmienić a nowy kalendarz AMP był dla nas &lt;b&gt;musztardą&lt;/b&gt; po obiedzie. Na szczęście nasi działacze z nie jednego pieca &lt;b&gt;chleb&lt;/b&gt; jedli i dali sobie i z tym radę. Dzień przed startem przerzucaliśmy wszystkie składniki do naszej kuchni. Piłki, hantle, szachy, narty, ergometry rozstawione – trampolina w drodze. W sobotę o 8 rano wszystko było przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Godzinę później wszyscy w gotowości czekali na pierwszy klaps. Kilka pierwszych nagrań nie dojechało do połowy trasy. Zaczynał się wyścig z czasem. Musieliśmy zdążyć przed 14 kiedy to odjeżdżał pociąg, który miał zabrać naszych judoków na AMPy. Ostatecznej liczby prób chyba nikt tak do końca nie zliczył – najważniejsze że w końcu wszystko zagrało i mieliśmy skręcony materiał. Na osłodę każdy uczestnik dostał od nas po słodkiej &lt;b&gt;bułce&lt;/b&gt; i poduszce, na której znajdowały się dwie inskrypcje „Jesteś nakręcony w Lip Dub AZS PŁ” oraz po drugiej stronie „Prześpij się ze mną”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzy tygodnie później zorganizowaliśmy wielką premierę – każdy uczestnik nagrania wchodził po czerwonym dywanie do sali kinowej otoczony przez tłumy robiących zdjęcia paparazzi. Projekcję filmu poprzedziły wywiady z kluczowymi dla projektu osobami, które opowiadając anegdotki z realizacji wprowadziły wszystkich w odpowiedni nastrój przed punktem kulminacyjnym wieczoru. Materiał okazał się długo oklaskiwanym przebojem. Spodobał się na tyle że zdobył nie tylko serca licznie zgromadzonych fanów ale i zawalczył o pozytywne recenzje „krytyków” zasiadających w centrali, następstwem czego była rewizja stanowiska co do zasadności wspierania tej akcji przez Zarząd Główny. Jak się później okazało naszym materiałem rozpoczęła się październikowa Gala AZS w Warszawie a za samo nagranie dostaliśmy „azetesowego oskara” za najlepszy materiał promujący AZS w Polsce. Materiał został później również zmodyfikowany na potrzeby promocji Polski na Letniej Uniwersjadzie w Chinach. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepełnia mnie radość i duma gdy patrzę z perspektywy czasu jaką furorę zrobił nasz zakalec. No ale nie byłoby go gdyby nie młodość pełna pasji, determinacja, upór i niezłomność młodych ludzi którzy tworzą naszą organizację. Nie zapominajmy o tym. Nie wahajmy się realizować najśmielszych pomysłów – tutaj każdy staje na najwyższym stopniu podium. Poznaje nowych ludzi, zawiązuje przyjaźnie na całe życie, zmienia AZS na lepsze…&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Konkludując – najlepszą kawę serwuje AZS Cafe a najlepsze zakalce – tylko na Politechnice Łódzkiej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Przemysław Jagielski&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/9Kl4ch1iKRI/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9Kl4ch1iKRI&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="600" height="546"  src="http://www.youtube.com/v/9Kl4ch1iKRI&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-8869329897232542838?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/8869329897232542838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/gotujemy-sie-na-lip-dub-azs.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/8869329897232542838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/8869329897232542838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/gotujemy-sie-na-lip-dub-azs.html' title='Gotujemy się na Lip Dub AZS'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-W5hn-PIlskY/TmH_alnwHaI/AAAAAAAAADs/OUKxhTI81N4/s72-c/U1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-1370848608287021149</id><published>2011-09-01T20:07:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:03:45.148+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Espresso'/><title type='text'>Co nas łączy, co nas dzieli czyli o tym ile „azetesu” jest w klubach  AZS-AWF</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aDWU5XZBZuQ/Tl_EV-AoY-I/AAAAAAAAADo/aiKWXpEN2oY/s1600/azs_cafe.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-aDWU5XZBZuQ/Tl_EV-AoY-I/AAAAAAAAADo/aiKWXpEN2oY/s320/azs_cafe.jpg" width="262" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #999999;"&gt;Tym razem temat dotyczący klubów AZS-AWF oraz ich związku z innymi jednostkami strukturalnymi organizacji. Całą problematykę przybliża tajemniczy Pablo Escobar. Uwaga, gorące! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Struktury AZS wydają się być dosyć proste. Mamy Zarząd Główny, niżej organizacje środowiskowe i na końcu kluby AZS, w tym wspomniane w tytule AZS-AWF. Niby proste, ale czy obecnie coś naprawdę łączy kluby AZS-AWF z pozostałą strukturą? Atmosfera, zabawa, sport to hasło przewodnie naszej organizacji. &lt;b&gt;W klubach AZS-AWF w jakimś sensie możemy mówić o atmosferze, zdecydowanie o sporcie, ale do zabawy tym klubom z pewnością daleko&lt;/b&gt;. Mamy tam do czynienia z wyczynowym sportem z najwyższej światowej półki i mało kto myśli o zabawie. Od kilku lat nieco lepiej wygląda zaangażowanie tych klubów w rywalizację studencką, ale z pewnością jest ona tylko dodatkiem, czasem nawet balastem, do codziennej pracy tych klubów. Jeszcze parę lat temu próżno było szukać studentów tych sportowych uczelni na listach zawodników Mistrzostw Polski Szkół Wyższych (obecnie Akademickich Mistrzostw Polski). Na sportowych festiwalach organizowanych przez AZS studentów Akademii Wychowania Fizycznego można pewnie policzyć na jednej ręce, jeśli w ogóle trzeba by było wyciągać rękę z kieszeni.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Jaki wpływ mają organizacje środowiskowe na kluby AZS-AWF? Jaki wpływ ma Zarząd Główny? Żaden. W większości są to sprawnie funkcjonujące, samodzielne organizację, które z Zarządem Głównym czy Środowiskiem &lt;b&gt;łączy jedynie legitymacja członkowska i nazwa AZS&lt;/b&gt;. Nawet gryf nie jest taki sam i to nie tylko w klubach AZS-AWF. Prestiżowe niegdyś Akademickie Mistrzostwa Polski w grach zespołowych (obecnie Mistrzostwa Polski AZS), gdzie rywalizowały krajowe potęgi w siatkówce, koszykówce i piłce ręcznej dziś nie tylko nie wzbudzają emocji, ale najlepsze kluby AZS nie są nawet zainteresowane udziałem w tej imprezie. Lepiej do sezonu przygotują się rywalizując z zespołami na swoim poziomie, a nie z drugoligowymi drużynami jak miało to miejsce podczas AMP. Dziś nie ma miejsca w kalendarzu najlepszych klubów AZS na zabawę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;W 2009 roku doszło do pewnego rodzaju rozłamu na linii ZG AZS a kluby AZS-AWF. Przedstawiciele tych klubów postanowili samodzielnie, z pominięciem Zarządu Głównego, występować do Ministerstwa Sportu i Turystyki o środki w ramach programu Akademickich Centrów Szkolenia Sportowego. Stali oni na stanowisku, że Zarząd Główny nie reprezentuje ich interesów. Czy mieli rację? W jakim stopniu AZS, którego skład stanowią w 90% osoby zainteresowane atmosferą i zabawą, a na końcu (jeśli w ogóle) sportem przez duże S, może przedstawiać stanowisko sportowych gigantów jak AZS-AWF Warszawa, AZS-AWFiS Gdańsk, AZS-AWF Kraków, AZS-AWF Katowice czy AZS-AWF Gorzów Wlkp.? Ktoś powie, że jest przecież Rada Sportu, w skład której m.in. wchodzą przedstawiciele wymienionych klubów. A czym zajmuje się ta Rada? Czy podjęła jakąś ważną decyzję w ostatnim czasie? Przedstawiciele AZS-AWF najczęściej szerokim łukiem omijają miejsca jej zebrań, bo jak mówią „szkoda czasu”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Na koniec nieco kontrowersyjne pytanie – &lt;b&gt;po co nam Zarząd Główny?&lt;/b&gt; Tylko po to żeby przerzucać papierki (nie za darmo), które i tak w większości im przygotowujemy? Żeby podejmować decyzje, z którymi niejednokrotnie się nie zgadzamy? Może Wy wiecie? Podpowiedzcie i pomóżcie mi uwierzyć w sens tej skostniałej struktury, w której mało kto wie kim jest Prezes AZS.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Pablo Escobar&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-1370848608287021149?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/1370848608287021149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/co-nas-aczy-co-nas-dzieli-czyli-o-tym.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/1370848608287021149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/1370848608287021149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/09/co-nas-aczy-co-nas-dzieli-czyli-o-tym.html' title='Co nas łączy, co nas dzieli czyli o tym ile „azetesu” jest w klubach  AZS-AWF'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-aDWU5XZBZuQ/Tl_EV-AoY-I/AAAAAAAAADo/aiKWXpEN2oY/s72-c/azs_cafe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-6790202680576401979</id><published>2011-09-01T08:30:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:04:17.445+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Espresso'/><title type='text'>Razem młodzi przyjaciele</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zoKhZrs-Ygk/Tl6hIzpl3II/AAAAAAAAADg/n1-ViyGddAM/s1600/niebo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-zoKhZrs-Ygk/Tl6hIzpl3II/AAAAAAAAADg/n1-ViyGddAM/s320/niebo.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #999999; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;Wrażeniami z pokonywania szczytów dzieli się w Cafe AZS Tomasz Wróbel z Opola. Wraz z Przemysławem Jagielskim zdobył w drugiej połowie sierpnia Koronę Gór Polski w rekordowym czasie. Jak sami się przekonacie jego pasją nie są tylko ekstremalne wyprawy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;pre style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" wrap=""&gt;&lt;/pre&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Wielka ulga! To była pierwsza myśl kiedy wraz z Marudą i Grześkiem dotarliśmy do Komarna pod nasz samochód wiedząc, że zdobyliśmy Koronę Gór Polski. Założenie aby zrealizować ten cel w 120 godzin wprawdzie się nie powiodło, ale i tak dotychczasowy rekord poprawiliśmy o prawie 8 godzin uzyskując wynik 125 h 49 minut. Pięć dób bardzo intensywnego wysiłku, którego nie powstydziliby się wyczynowi sportowcy, do których my na pewno nie należymy. Wracając do szczegółów wyprawy jest mi wstyd. Nie byliśmy bowiem dobrze przygotowani na jakiekolwiek wędrowanie po górach. Brak choćby jednej mapy, kompasu, nawigacji, rozpoznania szlaków, namiotu, górskich butów czy chociażby zapałek stawiał nas raczej w charakterze turystów, którzy wyszli pozwiedzać piękne widoki. Naszym orężem w walce z przyrodą miały być nasze charaktery. Podobno mocne. Robiliśmy to dla siebie, dla sprawdzenia naszych sił, osiągnięcia granic i udowodnienia, że można jeśli naprawdę się chce. Patrząc na wyprawę z dzisiejszej perspektywy można wymądrzać się, że było łatwo. Nic bardziej mylnego. &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Góry uczą pokory&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; i często doprowadzały nas do krańcowych sytuacji. Odwodnienie, ból nawet takich mięśni, o których nie mieliśmy do tej pory pojęcia, że istnieją, oparzenia od słońca i roślin, ugryzienia moskitów i irytacja wywołana swoimi pomyłkami. &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Niewielu bowiem zachowa spokój gdy okazuje się, że pół dnia straciło się na wspinaczkę pod niewłaściwą górę&lt;/b&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; &lt;br /&gt;Pewnych rzeczy można było rzeczywiście uniknąć, ale jak często powtarzam: &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Błędy to kamienie milowe w dążeniu do doskonałości&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;. Była to w końcu znakomita przygoda, a one mają w sobie zawsze pierwiastek czegoś nieznanego, niespodziewanego, czegoś czego nie da się przewidzieć. Wszystkim, którzy chcieliby poprawić ten wyczyn doradzamy dużo bardziej dokładne przygotowanie się pod kątem sprzętowym.&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NjN8keqG-EI/Tl6jEd-nk3I/AAAAAAAAADk/weGKBRGuuYA/s1600/szczyty_plakat.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-NjN8keqG-EI/Tl6jEd-nk3I/AAAAAAAAADk/weGKBRGuuYA/s320/szczyty_plakat.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Chyba trochę jesteśmy od przygód uzależnieni. Oprócz całorocznych zajęć, które pochłaniają momentami bez pamięci drzemie w nas chęć wyrwania się z murów uczelni ,miasta, kraju, a może i dalej... Chęć zrobienia czegoś innego, czegoś szalonego, na co nie będziemy mieć czasu gdy dorosłość nieuchronnie się zbliżająca zapuka nam do drzwi i powie STOP. Jako motto naszej akcji obrałem frazę &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;"Widzę szczyt, a za szczytem zaszczyt za zaszczytem"&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt; legendarnego polskiego składu hiphopowego Paktofonika z Mikołowa. Nie tylko dla kapitalnej gry słownej pasującej jak ulał do tytułu akcji, ale również dlatego, żeby nakręcić do niej innych, na których pomoc liczyłem. Życie stawia bowiem przed nami wiele niespodzianek i trudności. Niejeden życiowy szczyt trudniejszy niż te wszystkie 28 razem wzięte musimy pokonywać w codziennej egzystencji. Wtedy ważne jest to jak bardzo chcemy przezwyciężyć ten problem i &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;kto wspiera nas w trudnych chwilach&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;. Podczas wędrówki były 3 osoby, którym należą się niezliczone podziękowania. Sandra Siano była niemalże cały czas ze mną na łączach telefonicznych. Wspierała na duchu oraz informowała na bieżąco o naszych dokonaniach. Wojtek Stefaniak towarzyszył nam przez pierwsze 3 dni odciążając od robienia zakupów, gotowania i prowadzenia auta. Podczas ostatnich czterech szczytów był z nami Grzesiek Miedziński. Jego pomoc była nieodzowna w momentach gdy brakowało już sił, a wierzchołków Wysokiej Kopy i Skopca nie byliśmy w stanie dostrzec w czeluściach nocy bez jego nawigacji. Do tego czuliśmy wokół siebie &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;pozytywne emocje od naszych kolegów i koleżanek z AZS-u&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;. Troszkę już lat działamy i kontakty zdobyte dzięki naszej organizacji przetrwają lata po studiach. Tego jesteśmy pewni. Jeżeli ktoś myśli, że przejdzie przez życie samemu i nikt mu nie jest potrzebny, bo radzi sobie znakomicie sam to jest w wielkim błędzie. Podobnie jeżeli uważamy, że prześlizgniemy się przez nie tylnymi drzwiami unikając murów wyrastających czasem przed samym nosem. O takich murach i pokonywaniu ich pisał w swojej książce &lt;a href="http://merlin.pl/Ostatni-wyklad_Randy-Pausch-Jeff-Zaslow/browse/product/1,623091.html?skad=ahhlicuabh&amp;amp;gclid=CIOz48-7-qoCFUbwzAodn0dM2g#fullinfo"&gt;"Ostatni wykład" Randy Pausch&lt;/a&gt;, amerykański nauczyciel akademicki, który wiedząc, że umiera dał przykład jak sobie z tym radzić i pragnął jak najwięcej wpoić swoim malutkim jeszcze dzieciom. Swoją drogą polecam tą książkę wszystkim, podobnie jak mnie kiedyś zainspirował nią Mariusz Walczak.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka razy w roku mamy okazję do spotkań podczas zjazdu Prezesów w Zieleńcu, środowiskowych szkoleń lub festiwali. Na takich spotkaniach dochodzi często do burzy mózgów, dzięki którym rodzą się unikalne pomysły do realizacji siebie w AZS. Tak powstała m.in. Sztafeta przez Polskę na stulecie AZS, tak również ostatnia akcja. Naszej organizacji potrzebne są takie próby sił. Drzemie w nas niesamowity potencjał ludzi w wieku najlepszym do działania i robienia rzeczy wykraczających poza schemat. Dla wielu ludzi na tak zwanej górze zatraciło się pojęcie przygody. A może bardziej wraz z wiekiem spiłowało się ono do niewielkich rozmiarów i teraz przygodą można nazwać skakanie po kanałach telewizyjnych w ciepłych kapciach z gryfem zamiast pomponu. Nie wolno jednak tracić wiary w siebie. &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;Ludzie młodzi są esencją i mocą napędową Akademickiego Związku Sportowego&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;"&gt;. Na każdym kroku zachęcam aby takie akcje mnożyć. Niech cały świat widzi, że duch w nas nadal ochoczy. I nie ważne czy wspinamy się na szczyty, jedziemy 100 km w wózku z hipermarketu, płyniemy w stroju Batmana przez Śniardwy czy też wypuszczamy 10000 papierowych samolocików z Pałacu Kultury. Wszystko co robimy z pasją i co nas wyraża jest wielką siłą, której nie zatrzyma nikt. A więc niczym Mickiewicz dopinguję: "Razem młodzi Przyjaciele..."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;pre style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif;" wrap=""&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Tomasz Wróbel&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-6790202680576401979?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/6790202680576401979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/08/razem-modzi-przyjaciele.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/6790202680576401979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/6790202680576401979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/08/razem-modzi-przyjaciele.html' title='Razem młodzi przyjaciele'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-zoKhZrs-Ygk/Tl6hIzpl3II/AAAAAAAAADg/n1-ViyGddAM/s72-c/niebo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6682000643380740303.post-5500310248445506896</id><published>2011-09-01T07:10:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T19:05:14.702+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cafe Latte'/><title type='text'>Otwarcie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vEhF8qfaSlc/Tl6UQYIfSzI/AAAAAAAAADc/G3Mrz5ikvxE/s1600/cafe_kubek.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-vEhF8qfaSlc/Tl6UQYIfSzI/AAAAAAAAADc/G3Mrz5ikvxE/s200/cafe_kubek.jpg" width="100" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; font-size: small;"&gt;Otwieramy internetową kafejkę AZS. Raz na tydzień zamierzamy publikować w tym miejscu felietony, reportaże ciekawych osób związanych z Akademickim Związkiem Sportowym, a także gości specjalnych, ekspertów w różnych dziedzinach, mogących nas zainspirować i zachęcić do zmian na lepsze. To co się nie rozwija, bardzo często gnije - dlatego w tym miejscu, otwartym na luźne wyrażanie opinii, poglądów ale także wymianę doświadczeń uda nam się być może znaleźć ciekawe pomysły, podpowiedzi, rozwiązania dla młodych ludzi zarażonych w różnych wymiarach pasją do sportu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na rozwój Cafe AZS nie potrzebujemy funduszy, dotacji, sponsorów. Wystarczą dobre chęci, zapał, wiara w sens dzielenia się różnymi doświadczeniami a także czas w ciągu tygodnia na spotkanie i rozmowę z inspirującymi znajomymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszamy do środka. Wybierzcie swoje wygodne miejsce, stolik, fotel, napój. Za chwilę ktoś do was podejdzie i zaproponuje coś do przeczytania. Smacznego.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;,sans-serif; text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Autor: &lt;i&gt;Mariusz Walczak&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6682000643380740303-5500310248445506896?l=cafeazs.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://cafeazs.blogspot.com/feeds/5500310248445506896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/08/strona-cafe-w-budowie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/5500310248445506896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6682000643380740303/posts/default/5500310248445506896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://cafeazs.blogspot.com/2011/08/strona-cafe-w-budowie.html' title='Otwarcie'/><author><name>Na prowadzeniu</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-vEhF8qfaSlc/Tl6UQYIfSzI/AAAAAAAAADc/G3Mrz5ikvxE/s72-c/cafe_kubek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
